Awaria świateł spowodowała usprawnienie na skrzyżowaniu we Wrocławiu

Natalia Mrozek | Utworzono: 2017-05-22 20:45 | Zmodyfikowano: 2017-05-22 19:59
A|A|A

Skrzyżowanie ulicy z Mostem Uniwersyteckim i Pomorskim, jak mówi Aleksander Obłąk, działa teraz lepiej.

Ruch jest płynny, tramwaje nie stoją, samochody też raczej nie stoją w korku. Wydaje nam się, że jest bezpiecznie, ale chcielibyśmy, żeby urzędnicy to zweryfikowali i przeanalizowali, może okaże się, że te sygnalizacje w ogóle nie są potrzebne.

Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej zapewnia, że wniosek zostanie dokładnie przeanalizowany przy udziale Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Na rozpatrzenie urzędnicy mają 30 dni.

Aktywiści zwrócili uwagę, że ruch przy skrzyżowaniu z Mostem Uniwersyteckim i Pomorskim się upłynnił. Wniosek, który stowarzyszenie wysłało do urzędu komentuje Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej.

Sygnalizacja nigdy nie jest stawiana bez głębszych analiz. Jeżeli sygnalizacja stoi to znaczy że dokonano analiz, w wyniku których uznano, że jest ona potrzebna, niezbędna. Ale jeżeli to będzie wniosek uzasadniony, będziemy go analizować, wszystkie aspekty, przy czym naszym zdaniem jest ta sygnalizacja jest ważna i potrzebna.

Zdania mieszkańców są podzielone. Wielu opowiada się za wyłączeniem świateł. Część jednak ma wątpliwości, obawiają się o bezpieczeństwo. Akcja Miasto uważa, że od kiedy nie działają światła wszyscy uczestnicy ruchu są bardziej uważni.

 Pomysł, by zachować aktualny stan, cieszy się poparciem wielu wrocławian.

Korzystam z tego skrzyżowania  jako pieszy i jako kierowca. Przyznam się, że jestem zawodowym kierowcą, bardzo często przejeżdżam przez to skrzyżowanie. Odkąd nie ma tych świateł ta jazda jest dużo płynniejsza. Można dużo czasu zaoszczędzić, a przecież o to w życiu chodzi.

Urzędnicy martwią się jednak o bezpieczeństwo na skrzyżowaniu. Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej zwraca uwagę na sytuację niektórych pieszych.

O ile osoby sprawne fizycznie i odważne nie będą miały problemu z przejściem na druga stronę w momencie kiedy jadą samochody czy tramwaje, o tyle osoby o obniżonej sprawności, mamy z dziećmi będą się czuli mało komfortowo. A poczucie bezpieczeństwa i bezpieczeństwo są dla nas priorytetem.

Problem z włączeniem się do ruchu, zdaniem urzędników, mogą mieć również rowerzyści. Jednak jak dodają, złożony przez aktywistów wniosek, na pewno zostanie dokładnie przeanalizowany.  

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~edek
2017-05-23 15:53:59
z adresu IP: (194.0.xxx.xxx)
Ocena: 1
mysle ze nie subiektywne poczucie bezpieczenstwa kogokolwiek powinno byc warunkiem a rzeczyiwste statystyki jak czas przejazdu czy wypadkow/kolizji jak ktos nie umie przejsc przez ulice bo mu brak poczucia bezpieczenstwa to niech w domu siedzi
~MiłośnikCzerwonejFali
2017-05-23 14:33:54
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: -1
Ciekaw jestem, czy p. Maciąg przyjrzała się ruchowi bez świateł. A przede wszystkim czy rozumie co mówi: "O ile osoby sprawne fizycznie i odważne nie będą miały problemu z przejściem na druga stronę w momencie kiedy jadą samochody czy tramwaje, o tyle osoby o obniżonej sprawności, mamy z dziećmi będą się czuli mało komfortowo." Ja osobiście bym wszystkim proponował przechodzenie gdy NIE jadą samochody czy tramwaje, a ma to miejsce regularnie, ze względu na rytm świateł na sąsiednich skrzyżowaniach. PS. Dla kompletu wyłączyłbym też światła obok, przy Witolda - są jeszcze bardziej bez sensu.
~Andrzej 52
2017-05-23 11:58:41
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 1
Jestem za jako kierowca a co na to piesi ?
~Kierowca
2017-05-22 22:14:03
z adresu IP: (185.89.xxx.xxx)
Ocena: -1
Popieram!!! Jeżdżę i zgadza się ;)!!!
Reklama