Rozmowa Dnia Radia Wrocław: Prof. Bartłomiej Nita z Uniwersytetu Ekonomicznego

Dariusz Litera | Utworzono: 2017-07-27 08:46 | Zmodyfikowano: 2017-07-27 08:46
A|A|A

Mogłoby się wydawać, że koniec lipca to czas, kiedy wrocławskie uczelnie świecą pustkami. Jednak to tylko pozory. Wprawdzie studenci mają wakacje, ale trwają już przygotowania do nowego roku akademickiego i realizowane są ważne projekty. Panie profesorze, na jakie wsparcie Uniwersytetu Ekonomicznego mogą liczyć absolwenci, którzy mają pomysł na innowacyjną działalność?

Prof. Bartłomiej Nita, prorektor Uniwersytetu Ekonomicznego ds. finansów i rozwoju: Myślę, że UE we Wrocławiu jest bardzo dobrym miejscem, który zapewnia odpowiednie wsparcie. Przykładem może być nasza najnowsza inicjatywa. Mam na myśli Uniwersytecki Inkubator Przedsiębiorczości. Już na początku minionego roku akademickiego Senat naszej uczelni podjął decyzję o uruchomieniu tego projektu. Kierownictwo podjęło zdecydowane działania by zapewnić mu finansowanie. Dzięki naszemu Centrum Zarządzania Projektami udało się pozyskać 5 mln złotych.

Na działalność Inkubatora czy na bezpośrednie wsparcia dla tych, którzy mają fajne pomysły biznesowe?

I to i to. Głównym celem projektu jest stworzenie warunków dla rozwoju przedsiębiorczości na Dolnym Śląsku. W tym, zapewnienie przestrzeni do prowadzenia działalności gospodarczej, implementacji całego pakietu szkoleń, doradztwa dla młodych ludzi, którzy będą chcieli działać przede wszystkim w branży technologii informacyjno-komunikacyjnej. Dlatego infrastruktura uczelni zostanie poddana dogłębnej przebudowie. Zmieni się cały budynek właśnie na potrzeby realizacji funkcji związanych z Inkubatorem Przedsiębiorczości. Zainstalujemy nowy sprzęt: serwery, urządzenia biurowe, chmury danych, czy szerokopasmowe łącza internetowe. Będziemy bowiem chcieli umieścić tam na początek 25 nowych firm.

Kiedy te pierwsze biznesy zaczną działać?

Zaczęliśmy zupełnie niedawno i już zapraszamy do współpracy. Pierwsi studenci i absolwenci już się do nas zgłaszają, mimo że tych środków jeszcze fizycznie nie otrzymaliśmy. Inwestycje będą realizowane przez najbliższy rok, czy dwa lata, ale rozmowy z potencjalnymi kandydatami już trwają.

Dlaczego inwestowanie w startup'y jest dla uczelni takie ważne?

Rozwój przedsiębiorczości to jedna z podstawowych nóg, na jakich powinna stać tak poważna uczelnia biznesowa. Wiele lat temu było to głównie przekazywanie wiedzy, ale dziś takie podejście jest już niewystarczające. Dlatego stawiamy na umiejętności praktyczne i wszechstronny rozwój w biznesie. Chcemy kształcić nie tylko specjalistów, ale też profesjonalnych przedsiębiorców. Takich młodych ludzi, którzy chcą działać na rynku samodzielnie jest coraz więcej.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:

Uczelnia zajmująca się ekonomią, to naturalny partner dla lokalnego biznesu. Na jakie wsparcie mogą obecnie liczyć przedsiębiorcy z Wrocławia, czy z Dolnego Śląska?

Udało nam się pozyskać znaczące dofinansowanie na tzw. granty na usługi doradcze i na innowacje dla MSP. Łącznie złożyliśmy trzy takie wnioski i mamy ponad 6 mln złotych. To są pieniądze wprost dla tych, którzy chcą z nami współpracować.

Co to za wsparcie i na jakich zasadach?

Przede wszystkim dotyczy usług doradczych, ze zdiagnozowanymi, konkretnymi potrzebami danego przedsiębiorcy. Np. może to dotyczyć wsparcia początkowej fazy rozwoju firmy, wypracowania modelu biznesowego, opracowania strategi rozwoju czy biznesplanu. Oprócz tego szkolenia z pozyskiwania zewnętrznych źródeł finansowania. W obecnej fazie projektu, wsparcie finansowe obejmie 61 firm właśnie na terenie Wrocławia. Kolejny etap dotyczy wsparcia na terenie regionu subwałbrzyskiego. Kłodzko, Ząbkowice i inne miejscowości, gdzie warunki do rozwoju biznesu może nie są aż tak sprzyjające jak w stolicy Dolnego Śląska. Dodatkowo przedsiębiorcy otrzymają wsparcie niefinansowe, w postaci szeregu konsultacji czy wstępnej oceny przygotowanych wniosków. Te bony na innowacje chcemy przekazywać np. na audyt technologiczny lub też usługi badawczo-rozwojowe dotyczące wdrożenia lub rozwoju produktu. Jeśli ktoś ma pomysł na jakiś innowacyjny produkt może się do nas zgłosić. Kwota jednego grantu to 45 tysięcy złotych.

To działa w dwie strony? Przedsiębiorcy zgłaszają się do uczelni z prośbą o wsparcie?

Zdecydowanie tak. Dyrekcja naszego Inkubatora jest wprost zasypywana pytaniami. Mam wrażenie, że przedsiębiorcy postrzegają nas coraz częściej już ni tylko jako kuźnię wiedzy, ale też jako wiarygodnego partnera biznesowego.

Działalność dydaktyczna raz, działalność badawcza dwa, wsparcie dla biznesu, trzy. Co dalej? Bo w końcu Uniwersytet Ekonomiczny aspiruje do miana najlepszego ośrodka biznesowego w Polsce?

Obawiam się, że nasza rozmowa ma jakieś ograniczenia czasowe (śmiech). Kończymy w tym roku 70 lat, ale myślimy o przyszłości. Przede wszystkim rozbudowa. Już w tym roku oddamy nową siedzibę Wydziału Zarządzania, Informatyki i Finansów.

W budynku Z?

Tak. Oddamy go z dniem 1 października do użytku. Rozpoczniemy także remont głównego budynku Wydziału Nauk Ekonomicznych. No i będziemy modernizować ten budynek, gdzie mieści się siedziba Inkubatora. Poza tym mamy też plany poza infrastrukturalne. Myślimy o wdrożeniu biznesowych, indywidualnych programów studiów z naszymi partnerami czy z mentorami, którzy już osiągnęli sukces. Przy okazji powiem też o czymś zupełnie nowym, czyli o koncepcji doktoratów wdrożeniowych. To kolejny projekt, na który dostaliśmy dofinansowanie. Tej oferty nie ma ani SGH w Warszawie, ani uniwersytety ekonomiczne w Katowicach czy w Krakowie.

Na czym polega?

To inicjatywa dla osób, które mają już doświadczenie, pracują w biznesie i chcą na tej podstawie zrobić doktorat, rozwiązując konkretny problem biznesowy u swojego pracodawcy. To same plusy dla obu stron. Po pierwsze taka osoba nadal pracuje, otrzymuje pensie, a ponadto otrzyma dodatkowe pieniądze, około 2500 złotych. Uczelnia będzie miała korzyści naukowe, a przedsiębiorca same korzyści biznesowe.

Kiedy takiego pierwszego doktoratu możemy się spodziewać?

Inicjatywa rozpoczyna się już w tym roku. Nabór ruszy jesienią. Kiedy doktoraty zostaną ukończone, to zależy od determinacji tych osób. Zgodnie z przepisami pisanie doktoratu trwa 4 lata, a my liczymy na osoby ambitne. Podejrzewam, że będzie to wszystko dość płynne.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
Reklama