Pod Wałbrzychem szukają wraku samolotu, który rozbił się pod koniec wojny

Bartosz Szarafin | Utworzono: 2017-08-23 18:41 | Zmodyfikowano: 2017-08-23 18:41
A|A|A

Pod koniec drugiej wojny światowej w 1945 roku z oblężonego Wrocławia w kierunku Niemiec wystartował samolot transportowy Junkers z rannymi na pokładzie. Lot zakończył się wypadkiem w masywie Trójgarbu. Samolot rozbił się na zboczu góry leżącej w Gminie Stare Bogaczowice.

Po katastrofie nie ma już oczywiście śladu, wiadomo natomiast, że na pewno się wydarzyła. Dokładną lokalizację chcą odkryć mieszkańcy okolic. Zbierają dokumenty, relacje świadków, przeczesują lasy. - Odkrycie części wraku i miejsca mogłoby stać ciekawostką dla turystów. Nie szukamy tajniej sensacji, chcemy się dowiedzieć jak najwięcej o wypadku - mówi Mirosław Lech, wójt Starych Bogaczowic.

- To był samolot transportowy Junkers JU52. Nie rozbił się do końca, piloci, cała załoga i pasażerowie przeżyli. Na początku musimy znaleźć miejsce, gdzie maszyna uderzyła  - wyjaśnia Ariel Zarzeczny ze Starych Bogaczowic.

Na razie trwają przygotowania merytoryczne. Grupka zapaleńców zbiera dokumenty, skany i zdjęcia. Chcą też sprawdzić, czy uda się odnaleźć kogoś z członków załogi. Jak dodają - nie chodzi o rozgłos, a o rozwiązanie zagadki i zachęcenie turystów do zgłębiania tajemnic ciekawych terenów otaczających Gminę Stare Bogaczowice.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Śmiech !
2017-08-25 14:36:48
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 0
Nie szukają taniej sensacji. Tylko o zainteresowanie turystów. A to nie jest tania sensacja żeby ściągnąć turystów ?
~krzysztof
2017-08-23 14:13:20
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 5
Niech odszukaja moj artykul na walbrzych nasze miasto. Szukaja co juzdawno ja znalazlem i opisalem . Nawet jest tam zdjecie tego samolotu
Reklama