Ogród Botaniczny we Wrocławiu nie będzie już podlewany konewkami

Dorota Kuźnik, GN | Utworzono: 2017-09-17 15:51 | Zmodyfikowano: 2017-09-17 15:51
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne: chichacha/flickr.com (Creative Commons)

Już nie ze stawu, a z nowych studni głębinowych ma pochodzić woda wykorzystywana do podlewania wrocławskiego Ogrodu Botanicznego. Te mają powstać z pieniędzy, o które właściciel obiektu, czyli Uniwersytet Wrocławski, będzie się starał w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska. Jego pracownicy zaproponowali uczelni uczestnictwo w programie, po tym jak na naszej antenie wyemitowaliśmy materiał o podlewaniu ogrodu konewkami:

- Już kilka dni po informacji wiedział o tym marszałek i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Zdecydowali się nam pomóc. Podlewanie konewką jest uciążliwe i nie do wykonania dla takiego dużego ogrodu - mówi rektor Uniwersytetu Wrocławskiego profesor Adam Jezierski.

W okresie suszy, przez regularne awarie starego systemu nawadniającego, pracownicy musieli czerpać wodę i ręcznie podlewać wielohektarowe połacie. To wzbudzało zdziwienie u przechadzających się po ogrodzie spacerowiczów.

Posłuchajcie:

Od początku roku pracownicy nie mogli wykorzystywać do podlewania większości roślin ujęć wodociągowych, ponieważ woda z rur nie sprzyjała wielu gatunkom. Jak wynika z analiz były w niej między innymi szkodliwe związki żelaza.

Uczelnia zapowiedziała, że złoży stosowne wnioski, by prace mogły zostać wykonane jak najszybciej.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama