Teatr Polski: Cezary Morawski zostaje na stanowisku

Piotr Kaszuwara, Przemek Gałecki | Utworzono: 2017-10-04 11:01 | Zmodyfikowano: 2017-10-04 12:05
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Przypomnijmy: 26 kwietnia zarząd województwa dolnośląskiego podjął decyzję o odwołaniu ze stanowiska dyrektora Teatru Polskiego Cezarego Morawskiego (KLIKNIJ I ZOBACZ). Od razu powołał też w miejsce Morawskiego p.o. dyrektora - Remigiusza Lenczyka.

Chwilę później wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, który sprawuje nadzór nad uchwałami podejmowanymi przez zarząd, wstrzymał obie te uchwały, a po miesiącu je unieważnił. Ostatecznie stanęło na tym, że teatr miał dwóch dyrektorów (zobacz: Awantura w Teatrze Polskim. Wezwano policję), a sprawa trafiła do sądu. Na decyzję wojewody poskarżył się marszałek Cezary Przybylski.

Dziś sąd oddalił te skargę - czyli uznał, że wojewoda miał prawo uchylić decyzję zarządu Dolnego Śląska. Zdaniem składu orzekającego decyzje wojewody o wstrzymaniu uchwał zarządu województwa były zgodne z prawem.

Chodzi o dwie uchwały: o odwołaniu ze stanowiska obecnego dyrektora oraz o powołaniu w jego miejsce nowego - Remigiusza Lenczyka. W obu przypadkach sędziowie uznali, że nie doszło do złamania prawa i decyzje wojewody są ważne i wiążące. To oznacza, że Cezary Morawski pozostanie na stanowisku dyrektora Teatru Polskiego, czemu od ponad roku sprzeciwia się znaczna część zespołu aktorskiego.

- Oddalenie skargi w całości oznacza zaaprobowanie stanowiska wojewody. Sąd podzielił więc zdanie organu nadzoru, to znaczy, że zarząd województwa nie wykazał, że zaistniały podstawy do odwołania dyrektora ze stanowiska przewidziane umową określającą warunki organizacyjno-finansowe działalności instytucji kultury jaką jest Teatr Polski - mówi sędzia Mirosława Rozbicka.

- Odstąpienie od tej umowy, musiałoby się wiązać ze szczegółowym i konkretnym wykazaniem, z jakich elementów tej umowy nie wywiązał się Cezary Morawski. Tego zdaniem sądu zabrakło we wnioskach zarządu województwa - informuje sędzia Rozbicka.

Wyrok sądu komentowały obie strony. - Trudno mówić o satysfakcji. Wydaje się, że decyzja zarządu województwa wpłynęła na destabilizację sytuacji w teatrze. Dziś, mam nadzieję, po wyroku sądu, ta stabilizacja wróci - mówi Paweł Hreniak, wojewoda dolnośląski.

- Szanujemy wyrok sądu, ale nie zmieniamy naszej oceny pracy Cezarego Morawskiego. Wciąż sytuacja w teatrze jest bardzo niepokojąca - słaby poziom artystyczny, słaba frekwencja, bardzo złe wyniki finansowe - z końcem czerwca mieliśmy 2 mln długu. Ta cała sytuacja powoduje, że działalność bieżąca Teatru Polskiego będzie musiała podlegać szczególnemu nadzorowi - mówi z kolei Jarosław Perduta, rzecznik marszałka.

- Dyrektor Morawski prowadzi dramatyczną politykę kadrową, a teatr pod jego dyrekcją bardzo obniżył loty artystyczne - dodaje Perduta.

- Zła sytuacja w teatrze to skutek, a nie przyczyna działań zarządu województwa. Ktoś może kogoś nie lubić, ale prawo jest prawem i trzeba w jego ramach współpracować - odpowiada wojewoda Paweł Hreniak.

Dzisiejszy wyrok Sądu Administracyjnego we Wrocławiu nie jest prawomocny. Marszałek wystąpił już o jego uzasadnienie na piśmie. Dopiero po zapoznaniu się z nim zapadnie decyzja, czy będzie się odwoływał do wyższej instancji.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wroaktus
2017-10-05 08:17:17
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 21
Michalak z Przybylskim powinni stanąć przed lustrem i popatrzeć na dwóch takich nowośmiesznych urzędasów nie mających nic z ludzi honoru. Ten pierwszy obiecał, że poda się do dymisji. Panie Michalak, piłeczka po pańskiej stronie, zobaczymy czy jest pan facetem czy zwykła paplą. Osobny temat to postawa Remigiusza Lenczyka, facet okazał się lewacką robaczywką nowośmieszną gotową robić z siebie pośmiewisko. Totalne zero, takie samo jak zniewiaściałe, inaczej kochajace środowisko zbuntowanych aktorków i aktoreczek. Czy któreś przez rok zrobiło w Polsce kariery? Onegdaj we Wrocławiu był podobny przypadek w Operze gdzie podbuntowani sprzeciwiali się pani Michnik. Czas na opamiętanie. Oprzytomienie zarządu marszałkowskiego oraz mediów głównego lewackiego ścieku.
~Prawnik
2017-10-04 23:00:42
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -21
Przy "szczególnym nadzorze" Morawski prędzej czy później wyleci dyscyplinarnie. Wtedy nawet Solidaruchy z TP odetchną z ulgą. Morawski ma szansę na Oskara za rolę dyrektora, który w kilka miesięcy zniszczył dobry teatr.
~Głos z widowni
2017-10-04 17:14:46
z adresu IP: (81.161.xxx.xxx)
Ocena: 27
Każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie na temat realiów i prawa dobrze wie, że tak to się skończy. Nie ma żadnych podstaw, żeby zwalniać dyrektora Cezarego Morawskiego. Przykre jest, że osoby które pobierają pensje z naszych podatków, trwonią publiczne pieniądze na takie sprawy. Mam nadzieję, że w następnych wyborach stanowiska obejmą osoby, których decyzji nie będą uchylać sądy. Żenada!
~folko
2017-10-04 16:34:05
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: -4
słaby poziom artystyczny, słaba frekwencja????? Wymienić artystów na młodych, zaangażowanych artystycznie a nie politycznie
~SKANDAL
2017-10-04 16:33:20
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 30
liczę na honorową dymisję zarządu. Pośmiewisko jakich mało.
~Pan Jerzy Michalak
2017-10-04 14:12:06
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 36
Inicjator odwoływania dyrektora Morawskiego, jako prawnik poniósł największą klęskę. Wspominał coś o swojej dymisji, czy dotrzyma słowa?
~Sprawiedliwa i rozważna
2017-10-04 11:58:32
z adresu IP: (87.205.xxx.xxx)
Ocena: 33
Decyzja Sądu we Wrocławiu marszałek Przybylski się przeliczył Najpierw zdradził matkę PO i związał się z metresą Ryśkiem rumunkiem a teraz wdał się w konflikt w obronie maturzysty Mieszkowskiego Wstyd marszałku i śmieszność.
~Sandra
2017-10-04 11:56:56
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -27
Teatru Polskiego we Wrocławiu już nie ma.
~Nareszcie
2017-10-04 11:36:33
z adresu IP: (80.55.xxx.xxx)
Ocena: 23
Ale ile to czasu trwało!
~Jarko
2017-10-04 11:12:51
z adresu IP: (93.181.xxx.xxx)
Ocena: -29
Nie tylko znaczna część aktorów się sprzeciwiła Morawskiemu. Zaprotestowali też widzowie, o czym najlepiej świadczy frekwencja!
Reklama