Piotr Rybak nie idzie do więzienia. Będzie objęty dozorem elektronicznym

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2017-10-06 11:25 | Zmodyfikowano: 2017-10-06 11:33
A|A|A

zdjęcia: Andrzej Owczarek

Piotr Rybak nie idzie do więzienia. Sąd Okręgowy we Wrocławiu zdecydował, że przedsiębiorca, który w listopadzie 2015 roku we wrocławskim rynku spalił kukłę Żyda, będzie odbywał karę 3 miesięcy pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego. Jak mówi jego obrońca Rafał Bałkowski, sąd przychylił się do wniosku skazanego. 

Sędzia Marek Poteralski tłumaczy, że to nie oznacza, że skazany będzie musiał cały czas być w domu. Wstępnie został ustalony harmonogram jego wyjść. - Jeśli pracuje, może wychodzić do pracy, jeśli uczestniczy w mszach - w wybranych dniach do kościoła itd. Będzie rozliczany z każdej godziny. Wstępnie od godz. 9 do 19 może udawać się do pracy - wyjaśnia Marek Poteralski.

Jeśli skazany złamie harmonogram, trafi do więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
MartaMalinowska
Marta Malinowska
 18:00 - 20:00
Muzyczny wieczór
Reklama