Odkryli silnik z niemieckiego myśliwca z czasów II wojny światowej [ZOBACZ]

Piotr Słowiński, BT | Utworzono: 2017-10-21 12:00 | Zmodyfikowano: 2017-10-21 12:00
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Jak mówią znalazcy, jest to turbina, ale nie wiadomo na razie, do którego dokładnie typu silnika rakietowego. Znajdowała się na strychu, w podłodze:

- W tej skrytce były książki, mundury, pompy, a także aparat tlenowy jedyny taki w Polsce. Prawdopodobnie odnaleźliśmy także element silnika rakietowego samolotu myśliwskiego Messerschmitt Me 163 Komet - mówi dyrektor zamku Jarosław Kuczyński.

- Jest to turbina od silnika rakietowego produkcji Waltera. To jeszcze jest w trakcie szczegółowych badań, żeby określić typ, rodzaj i te wszystkie elementy techniczne. Wtedy będziemy mieli 100% pewność - mówi Piotr Kucznir, autor książki "Tajny Zamek Czocha".

Kucznir uważa, że znalezisko potwierdza relacje o podziemnych kompleksach w rejonie Leśnej, w Baworowie czy Miłoszowie, do których miała trafić lotnicza produkcja zbrojeniowa. Nie jest wykluczone, że produkcja odbywała się także w podziemiach zamku, albo w samym budynku:

- Być może z zakładów w Baworowej, gdzie były zakłady Waltera wykonywano po prostu jakieś prace w podziemiach, może mieli tam biuro kreślarskie.

Schemat silnika Waltera (walterwerke.co.uk)

Podziemne obiekty w rejonie Leśnej miały nosić kryptonimy „Eisenglanz" i "Türkis". Przeznaczenie ich nie jest jasne, choć według wielu badaczy pod wzgórzem Sepik przy drodze z Leśnej do Świecia była budowana podziemna fabryka, a nie schrony. Tunele kuto bowiem naraz z wielu stron. Podziemia samego zamku Czocha nie zostały do dziś znalezione.



Silnik do samolotu rakietowego Me 163 Komet jest znaleziskiem sensacyjnym. Nie jedynym w ostatnich latach. Dwa lata temu w Dobryninie na Podkarpaciu została wydobyta głowica ćwiczebna rakiety V2 ze specjalnymi urządzeniami do badania jej parametrów.

W czasie II wojny światowej Niemcy wprowadzili do służby około 320 samolotów rakietowych Me 163 w kilku wersjach. Choć były rewolucyjne i osiągały nawet 1000 kilometrów na godzinę, nie miały wielkiego wpływu na przebieg wojny, bo było ich po prostu zbyt mało.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~peter
2017-10-23 19:21:48
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: -5
Ale jaja, jaki silnik? To pompa turbinowa. To jakby jarać się samochodową turbosprężarką i mówić że jest super silnikiem. Takie idiotyzmy piszą dziennikarze czy może ten tajemniczy odkrywca coś takiego wymyślił a dyrektor zamku łyknął?
~viking
2017-10-23 15:30:16
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 0
Fotki to wyszły bardzo fajne , ale , no właśnie jest tu drobne ALE ... Ta pompa obcykana z każdej strony , no prawie . Do fotki przewracaliście ten złom , zrobiliście z lewej z góry od dołu i kupę innych ujęć ale nie zrobiliście fotki z prawej strony , czy to było celowe zamierzenie ?
~Komentarz został usunięty
2017-10-23 00:43:18
z adresu IP: (176.221.xxx.xxx)
Ocena: 2
Komentarz został usunięty
~Ricci
2017-10-22 18:30:11
z adresu IP: (89.204.xxx.xxx)
Ocena: -1
Problem z odrzutowcami Me163 był taki , że nie zdążono na nich wyszkolić odpowiedniej liczby pilotów, szkolenie było zupełnie inne niż na tradycyjnych samolotach, poza tym alianci bombardowali zakłady produkujące paliwo do samolotów np. w Leuna i wiele odrzutowców w ogóle nie latało
~Sathanclaus
2017-10-21 17:13:23
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 2
Hahahaha to pompa wodna znawcy hahaha
~miłośnik VAG
2017-10-21 14:00:38
z adresu IP: (83.12.xxx.xxx)
Ocena: 6
Przecież to turbo od passata 1,9 tdi
~Michał
2017-10-21 13:14:22
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: -2
Trzeba tam jechać i sprawdzić osobiście :)
~Jakub
2017-10-21 12:47:36
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 1
wow, super !
Reklama