Na Dolnym Śląsku to pracownicy dyktują warunki szefom?

Przemek Gałecki | Utworzono: 2017-10-24 12:10 | Zmodyfikowano: 2017-10-24 12:10
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej - ocenia sytuację gospodarczą na Dolnym Śląsku Grzegorz Dzik. Zdaniem prezesa spółki Impel rynek pracy w naszym regionie należy już tylko do pracowników, bo rąk do pracy brakuje już praktycznie w każdej branży. Dlatego pensje rosną i ta tendencja będzie nadal się utrzymywała.

Bezrobocie jest na rekordowo niskim poziomie, a pracodawcy zmieniają swoje modele biznesowe, aby być w trendzie czwartej rewolucji przemysłowej - chodzi o cyfryzację, automatyzację i robotyzację procesów produkcji. Grzegorz Dzik przekonuje, że Dolny Śląsk jest na dobrej drodze, by pozostać jednym z najlepiej rozwijających się regionów w Europie.

Według danych Eurostatu na Dolnym Śląsku wskaźnik zatrudnienia w ciągu ostatniej dekady rósł najszybciej spośród wszystkich 276 unijnych regionów.

Z badania przeprowadzonego przez firmę rekrutacyjną Michael Page wynika z kolei, że 89% pracowników z Wrocławia jest zadowolonych z obecnej sytuacji na rynku pracy. To najlepszy wynik w kraju - ale co ciekawe pozytywne sygnały z rynku pracy tylko częściowo przekładają się na optymizm finansowy. Zaledwie 36% pracowników z Wrocławia oczekuje awansu w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Gob
2017-10-24 12:23:09
z adresu IP: (213.205.xxx.xxx)
Ocena: 0
Oto jak można manipulować danymi Pan Dzik wygrywał przetargi na ochronę oferując 5.80 zł netto za roboczogodzinę z czego pracownik dostawał 4 zł Nic dziwnego że za te pieniądze nikt nie chciał pracować Co ciekawe na taką stawkę godzili się w zasadzie tylko niepełnosprawni , za których firma tego Pana dostawała dofinansowanie od państwa Oczywiście całość tych benefitów przytulał on .
NA ANTENIE
MarekObszarny
Marek Obszarny
 12:00 - 13:00
Reakcja 24
Zapraszam
Reklama