Dolny Śląsk dwóch prędkości. Południe zostało w tyle za północą regionu

Piotr Słowiński | Utworzono: 2017-10-30 18:40 | Zmodyfikowano: 2017-10-30 18:40
A|A|A

fot. Wikipedia / Macdriver (Bartek Wawraszko)

Samorządowcy z pasa gmin od Ziemi Kłodzkiej przez Świebodzice, Wałbrzych, Jelenią Górę po Zgorzelec i Bolesławiec domagają się specjalnych programów i zwiększenia środków w kolejnej perspektywie unijnej na wyrównywanie szans i poziomu życia. Zorganizowanie się w Zintegrowane Obszary Inwestycyjne pomogło tylko trochę, mówi burmistrz Gryfowa Śląskiego Olgierd Poniźnik. Pieniędzy jest zbyt mało, by nawet skanalizować 4 wsie, które w jego gminie są nadal nieskanalizowane. Nadal też nie ma np. obwodnicy, która znalazła się nawet w strategii województwa, ale z niej już nie wyszła:

- Była zapisana obwodnica Gryfowa Śląskiego, która później znalazła się na liście rezerwowej i na razie generalnie jest odstawiona nie wiem może ponad 2030 roku.

Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej mówi, że pierwszą dobrą drogą w Sudety będzie S-3, od której i tak nie są zaplanowane łączniki do Wałbrzycha, w Karkonosze czy do Kotliny Kłodzkiej. Bez dobrych dróg trudno oczekiwać, że inwestorzy będą wybierali południe Dolnego Śląska do lokowania firm, a to przekłada się na poziom życia mieszkańców:

- Ludzie z Ziemi Kłodzkiej, Wałbrzyskiej, Jeleniogórskiej, codziennie wsiadają w autobusy po to, żeby w okolicach Wrocławia pracować za nie najwyższe przecież wynagrodzenie po czym wracać do domu o 19:00, po to, żeby rano o 4:00 znów wsiąść w autobus. Czy o to nam chodziło? 



Potrzebne są programy na wzór tych, które pomogły w rozwoju tzw. ściany wschodniej. Wicemarszałek Iwona Krawczyk mówi, że mieszkańcy biednego południa Dolnego Śląska muszą sami wyartykułować co jest im, potrzebne, co blokuje rozwój. Bo nie o same pieniądze tu idzie, zwłaszcza, że nie wiadomo w ogóle jak będą wyglądały kolejne unijne programy:

- Niezależnie od tego, musimy mieć dokument w którym bardzo mocno wskazujemy jak niwelować te dysproporcje i co zrobić, żeby nam mieszkańcom, tutaj terenów zmarginalizowanych dać szanse.



Samorządowcy wskazują, że bez programu wsparcia południe regionu nie ma szans, by dogonić rozwijające się świetnie LGOM i aglomerację wrocławską.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Ślązak
2017-10-31 19:02:17
z adresu IP: (176.124.xxx.xxx)
Ocena: -4
Tak właśnie "rozwija" się Śląsk pod zarządem Polski. Takie to dziwaczne państwo gdzie gospodarka jest tylko tam gdzie autostrady. W norlmalnym państwie gospodarka rozwija się tam gdzie kolej.
~Winnetou
2017-10-31 07:48:32
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -12
Ręce opadają, jak się słucha tych samorządowców. Fundusze z unii lekiem na całe zło - i na tym się kończy cała wiedza o funduszach strukturalnych. Tymczasem już w 2012-13 roku, w czasie negocjacji obecnej perspektywy finansowej wiadomo było, że jednocześnie jest to największa pula pieniędzy w historii dla krajów biedniejszych i zarazem ostatnia. Fundusze miały być, owszem ale nie tak wysokie. Druga sprawa to bogacenie się regionów - w pierwszej skróconej perspektywie 2004 - 2006 cały obszar Polski to były obszary gorzej rozwinięte. W perspektywie 2007-2013 było podobnie lecz w 2014-2020 Mazowieckie wypadło do obszarów nawet nie przejściowych a od razu do lepiej rozwiniętych (w skrócie: są 3 kategorie regionów, miarą jest PKB na głowę względem średniej unijnej). Efektem była mniejsza kasa. W kolejnej perspektywie na pewno więc cały kraj nie załapie się na tak wysoką pomoc - będą to pojedyncze regiony, ale raczej subregiony. Wszystko to jest do przeczytania w oficjalnych źródłach, a na pewno nie powinno stanowić tajemnicy dla zawodowych - było nie było - polityków. I wiadome było od dawna. Proszę sobie do tego dodać problemy z kolejnym budżetem unijnym w perspektywie brexitu czy kryzysu imigracyjnego oraz wybitnie korzystną pozycję negocjacyjną powstałej z kolan Polski, a obraz jaki powstaje nie napawa optymizmem. Dla pana dziennikarza: w RPO nie ma Zintegrowanych Obszarów Inwestycyjnych tylko Zintegrowane Inwestycje Terytorialne oraz Obszary Strategicznej Interwencji - idiotyczne twory, które komplikują aplikowanie po środki i dublują struktury (więcej urzędników w większej liczbie instytucji) a na celu miały jedynie zaspokojenie ambicji lokalnych kacyków...
~andrzej
2017-10-30 22:58:36
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 1
"- Ludzie z Ziemi Kłodzkiej, Wałbrzyskiej, Jeleniogórskiej, codziennie wsiadają w autobusy po to, żeby w okolicach Wrocławia pracować za nie najwyższe przecież wynagrodzenie po czym wracać do domu o 19:00, po to, żeby rano o 4:00 znów wsiąść w autobus. Czy o to nam chodziło? " Czy Prezydent Szełemej oszalał? W lokalnych mediach ciągle mówi że Wałbrzych to najlepiej rozwijające się miasto i najlepsze miejsce do zamieszkania. Niech nie opowiada bzdur że Wałbrzych rozwija się gorzej bo z miasta będzie wyjeżdżać dwa razy tyle mieszkańców i za dziesięć lat nie będzie komu szałasu postawić.
~Robinho
2017-10-30 21:21:32
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -5
Jeszcze jedna kadencja ze "złotoustym" Zawiłą i spadniemy do poziomu wschodniej flanki.
~Pis11
2017-10-30 20:47:03
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: -1
A tym czasem DRS na kandydata na prezydenta Wrocławia wybiera członka zarządu województwa Pana Michalaka, który odpowiada za RPO. Czuliby roku wyborczym pieniądze z RPO dla Wrocka!!!!
~dujoppoijwdp
2017-10-30 20:01:19
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 6
LGOM.. taaa, za 25 lat, jak miedź się skończy, ten region będzie pewnie (niestety..) jednym z najbardziej patologicznych miejsc w Polsce - po likwidacji kilkudziesięciu tysięcy nieźle płatnych miejsc pracy w tym surowcowym, skazanym na dość szybkie wyczerpanie złóż górniczo-hutniczym zagłębiu. świat pełen jest takich przypadków upadłych surowcowych regionalnych "gigantów", do których nikt o zdrowych zmysłach się nie zapuszcza. S3 trzeba będzie dla bezpieczeństwa podróżnych, w połowie wieku jako eksterytorialną drogę wysokim płotem kolczastym odgrodzić od tych upadłych rejonów zamieszkałych już tylko przez patologię, bo normalsi w owym czasie już dawno stamtąd wyjadą.... Poza tym niezłe jaja - chyba tylko dziennikarz PRW łyknął bzdeta, że ktoś z okolic DB czy DJ wstaje o 4 rano i wraca do domu o 7 wieczór jadąc do DSR do roboty za minimalną krajową... no puknijcie się w łeb.
NA ANTENIE
MichałKazulo
Michał Kazulo
 18:00 - 22:00
Retro party
Zapraszam
Reklama