Przywieźli ponad litr oleju z konopi dla ciężko chorej kobiety. Teraz stanęli przed sądem

Piotr Słowiński, BT | Utworzono: 2017-12-06 16:01 | Zmodyfikowano: 2017-12-06 16:01
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Jakub Gajewski oraz Ewa i Dariusz Dołeccy są oskarżeni o przemyt substancji zabronionej. Przywieźli 1,2 litra dla chorej na raka trzustki matki Dołeckiego:

- Bardzo ciężki bagaż niesienia zbrodni na plecach trwał dwa i pół roku, i na szczęście się teraz skończył. Mam nadzieję, że już na sali sądowej wykażemy to, że nie mieliśmy szkodzić nikomu, tylko pomagać i też sąd weźmie to pod uwagę - mówił Grajewski.

Jakub Gajewski i wspierający zasiadającą na ławie oskarżonych trójkę ludzi poseł Piotr "Liroy" Marzec  podkreślają że do procesu nie powinno w ogóle dojść:

- Możemy iść z podniesioną głową na tą salę sądową, bo nie gwałciliśmy, nie mordowaliśmy, nie kradliśmy, chcieliśmy pomóc. Jaki to jest przykład by był dla całego społeczeństwa? To znaczy, że co? Że mamy patrzeć jak oni umierają, nawet jeżeli wiemy, że w niektórych krajach jest ten lek jest dozwolony i pomaga?

Wspomniana trójka trafiła do aresztu po kontroli samochodu przez straż graniczną. Za kratami byli przez prawie 3 miesiące. Wyszli po wpłaceniu 50 tysięcy złotych kaucji po śmierci kobiety, dla której przywieźli zabroniona substancję. Prokurator Piotr Wieczorkowski mówi, że trzeba wziąć pod uwagę, że nie był to przemyt narkotyków na handel:

- Jest wskazane w akcie oskarżenia, że taki był najprawdopodobniej cel nabycia. Z materiału dowodowego wynika, że celem nabycia było dalsze dystrybuowanie właściwie można by było powiedzieć tej substancji jako substancji quasileczniczej.

Prokuratura nie będzie żądać najwyższych możliwych kar. Dla osób walczących o zalegalizowanie medycznej marihuany proces ten ma duże znaczenie. Podkreśla to poseł Piotr "Liroy" Marzec:

- Będziemy ewidentnie widzieć na każdej z tych rozpraw, że ludzie są niewinni, a jedynie papiery, które wystosowano i zarzuty, które w stronę ich wystosowano są absurdalne, bo nawet z papierów dochodzeniowych nie wynika to jakie zarzuty dostali.

Od 1 listopada pacjent nie może być karany za to że się leczy marihuaną. Sami oskarżeni podkreślają, że nie są bandytami a na rozprawy chodzą z podniesioną głową. Sąd zaplanował że proces zostanie przeprowadzony na trzech rozprawach.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~osa
2017-12-08 22:05:22
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 0
szkoda że rzetelności dziennikarskiej brak. oni nie przywieźli razem 1,2 l oleju dla jednej osoby ! Jakub Gajewski został złapany dużo wcześniej z niecałym litrem i on przywoził dla innych chorych ( matki , ojca ) a Dołeccy przywieźli litr dla matki . wprawdzie litr to dużo jak na jedego chorego no ale skoro tak twierdzą to może chcieli mieć zapas :)
~prawda
2017-12-07 17:09:50
z adresu IP: (83.20.xxx.xxx)
Ocena: -4
żaden olej na nic nie pomoże, brak wiedzy jest niestety porażający. Nowotwory są wyleczalne juz dawno, tylko po co komu to mówić i uczyć jak lepiej kasę przytulać. Dam wam przykład, każdy zawał serca można wyleczyć w 1 min, lek o nazwie Strofantyna kosztuje ok 5 zł, ale leczenie szpitalne ok 20 tyś, co się bardziej tym łowcom skór opłaca, jak myslicie?
~chej dziemnikażó!
2017-12-07 14:12:50
z adresu IP: (185.182.xxx.xxx)
Ocena: 1
On się nazywa Piotr Liroy-Marzec, a nie Piotr "Liroy" Marzec.
~dorka
2017-12-07 13:42:48
z adresu IP: (94.221.xxx.xxx)
Ocena: 1
no ale z tym ponad litrem to pojechali ostro.....na jednego pacjenta tyle?
~mstliwy
2017-12-07 08:18:18
z adresu IP: (89.39.xxx.xxx)
Ocena: 5
Miałem nie raz w życiu do czynienia s Polskimi sądami z ekscytacją obserwuję jak PiSowcy rozwalają tę mafię. Ich wycie jest miodem na me serce
~bezpartyjny
2017-12-06 21:58:32
z adresu IP: (213.172.xxx.xxx)
Ocena: 19
gdyby mieli powiązanie rodzinne, podobne do: - syna pani prokurator, który wjechał na sopocki monciak i rozjeżdżał ludzi - córki sędziny, która pod wpływem alkoholu wpadła do podziemia i uchylała się od obecności w sądzie, bo terminy rozpraw kolidowały z jej życiem rodzinnym... wtedy zostaliby pouczeni. Czy dziennikarze pamiętają te sprawy? Poseł Liroy- brawo, będziemy pamiętać o tym przy urnach wyborczych!
~Wilalia
2017-12-06 16:47:40
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 12
Przerażnie mnie ogarnia gdy czytam w jakim kraju mi przyszlo żyć. Ci ludzie powinni zostać nagrodzeni, że chcieli ratować ludzkie życie a nie ciagani po sadach. Ludzie, opamietajcie się, bo to wyglada mi na ciemne sredniowiecze, gdzie szalała inkwizycja.
NA ANTENIE
WojciechJanicki
Wojciech Janicki
 09:00 - 12:00
Kulturalne przedpołudnie
Reklama