Odnaleziona matka w szpitalu psychiatrycznym

Dominik Panek | Utworzono: 2007-11-29 08:08 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Antena satelitarna, która we wtorek uratowała życie siedmiolatki spadającej z siódmego piętra (Fot. Paweł Relikowski / Polska - Gazeta Wrocławska)

- Na razie nie mogliśmy jej przesłuchać - mówi nadkom. Artur Staniszewski z dolnośląskiej policji. Wyjaśnia, że kobieta bardzo źle się czuła i trzeba było jej udzielić pomocy. Dopiero jak dojdzie do siebie, będzie można z nią porozmawiać. Po przesłuchaniu też prokuratura będzie się zastanawiać nad ewentualnymi zarzutami.

O sprawie pisaliśmy już m.in. TUTAJ.

Kilkudziesięciu policjantów szukało kobiety przez półtorej doby. Wyszła ona we wtorek na zakupy zostawiając same dzieci w domu. Po upadku z siódmego piętra 4-letni chłopiec zginął na miejscu,jego o trzy lata starsza siostra przeżyła, bo upadek zamortyzowała antena satelitarna.

Co działo się z matką dzieci nie wiadomo. Policja obawiała się, że kobieta mogła popełnić samobójstwo - dlatego m.in. przeszukiwano nadbrzeże Odry. Czy zostaną jej postawione zarzuty pozostawienia dzieci bez opieki i narażenia ich na niebezpieczeństwo, będzie wiadomo w ciągu najbliższych dni.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama