Petenci skarżą się na kolejki w wydziale spraw obywatelskich. Wojewoda podejmuje działania

Dorota Kuźnik | Utworzono: 2018-02-12 08:05 | Zmodyfikowano: 2018-02-12 13:29
A|A|A

Gigantyczne kolejki, czas rozpatrywania spraw - według petentów - powyżej roku i brak możliwości zapytania kogokolwiek o swoją sprawę. Taka sytuacja spotyka obcokrajowców, którzy starają się o legalizację pobytu w Polsce w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. Każdego dnia w kolejce od świtu czeka kilkadziesiąt osób, które nie tylko nie mają gwarancji, że zostaną obsłużone, ale też nie mogą porozmawiać z nikim, kto powiedziałby im na jakim etapie jest ich sprawa. Powody do tego mają, bo urzędnicy sami przyznają się, że rozpatrują sprawy dłużej niż zakłada to kodeks postępowania administracyjnego. Najgorsze jest jednak to, że uderzamy w dosłownie - zamknięte drzwi:

- Teraz w ogóle nie można się dostać bo kiedyś można było normalnie podejść, zapytać jak wygląda sprawa, teraz zamknęli korytarz, nie wpuszczają. 

Michał Śliz - Chechelski, zastępca kierownika Oddziału Legalizacji i Pracy tłumaczy, że zamknięcie korytarza było konieczne:

- Zamknięcie prawego skrzydła, w którym pracują inspektorzy, którzy merytorycznie rozstrzygają wnioski, ma tylko i wyłącznie na celu przyspieszenie rozpatrywania tych wniosków i umożliwienie inspektorom merytoryczną pracę. 

INFORMACJA DOLNOŚLĄSKIEGO URZĘDU WOJEWÓDZKIEGO:

Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak podjął działania w zakresie poprawy obsługi Klienta w Wydziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu. Poniżej przedstawiamy harmonogram wdrażania podjętych działań:

  • II kwartał 2018 r. utworzenie dodatkowych stanowisk obsługi tzw. Doradców;
  • I kwartał 2018 r. wdrożenie nowego systemu zarządzania kolejkami - Wrocław do 30.03,
  • II kwarta 2018 r. system zarządzania kolejką wdrożony w delegaturach DUW,
  • II półrocze 2018 r. wdrożenie Portalu Operacyjno- Informacyjnego,
  • II półrocze 2018 r. realizacja inwestycji dofinansowanej ze środków UE (adaptacja dziedzińca na potrzeby sali obsługi klienta),
  • I kwartał 2018 r. - ogłoszenie dodatkowych naborów na nowe 25 etatów ds. postępowań dotyczących legalizacji pobytu i pracy

Sprawa ma się poprawić po zatrudnieniu nowych inspektorów, ale rekrutacja ich nadal trwa. W drugim kwartale roku w punkcie obsługi oprócz informacji, mają pojawić się także konsultanci, do których obcokrajowcy będą mogli zwrócić się bez wcześniejszego wezwania.

Są też osoby, które choć wniosek złożyły i czekają nawet po blisko rok, nadal nie dostały listownej odpowiedzi. Fizycznie z nikim skontaktować się nie można, bo jak mówią - inspektorzy są odgrodzeni:

- Do inspektora, w ogóle jest niemożliwe trafić. Jeżeli ktoś się zajmuje twoją sprawą, to nie możesz przyjść, drzwi są zamknięte. 

Jak tłumaczy Michał Śliz - Chechelski, problem jest ogólnopolski, a jego powodem jest brak rąk do pracy. Na jednego inspektora przypada powyżej tysiąca spraw, przez co czas rozpatrywania wniosków jest dłuższy niż zakłada to kodeks postępowania administracyjnego. Cały czas trwa rekrutacja, a już za kilka miesięcy uruchomimy nowe stanowiska, dodaje urzędnik:

- W drugim kwartale 2018 roku, planowane jest, uruchomienie obsługi, ale będą to pracownicy przeszkoleni merytorycznie, którzy będą mogli udzielać informacji na wyższym poziomie zaawansowania informacji. 

Wariantem dla obcokrajowców, by nie czekać w aż tak długich kolejkach, jest wybranie się do delegatury w Wałbrzychu, Legnicy lub Jeleniej Górze. Tam obcokrajowców oczekujących na legalizację pobytu jest mniej, dzięki czemu jak zapewniają ich pełnomocnicy, sprawy rozpatrywane są znacznie szybciej.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Seba
2018-02-15 10:01:32
z adresu IP: (193.178.xxx.xxx)
Ocena: 2
Kiedy w końcu tym Urzędem zajmie się CBA!!!!! Urzędnicy pootwierali firmy, przez które nadają konsultacje prawne (za 2-3 tys. żł) . Oficjalnie ludzie i tak płacą do skarbówki 440 zł. A tak naprawdę sprawy czekają po 1,5 roku. 50 tys Ukraińców we Wrocku razy 440 zł = 22 mln. zł A to co się dzieje tam na korytarzach, to jest masakra. Wydaje mi się że Pan Paweł Hreniak, wszystko o tym wie. Temat się ciągnie z 2014 roku. Dla czego w innych Urzędach Wojewódzkich mogą zrobić dla ludzi. A tutaj tylko zarabiają na łapówkach.
~ciekawy
2018-02-15 09:49:06
z adresu IP: (193.178.xxx.xxx)
Ocena: 1
Ciekawe czemu nie ma w artykule nic o tym, że urzędnikom nie opłaca się przyśpieszać ich pracy i skracać kolejek, bo wielu z nich ma (albo ich rodziny) małe firmy, przez które można to załatwić w 2-3 tygodnie zamiast roku, ale już nie za 440 zł tylko za 2 000 zł. CBA powinno się tym zająć. Ten artykuł to kpina z rzeczywistości i niezła ściema jako wersja oficjalna. Były inne komentarze o tym, ale już ktoś usunął.
~Brylant
2018-02-13 07:37:31
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -5
A może po prostu za dużo cudzoziemców wpuszczamy?
~Xxx
2018-02-12 19:08:17
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 2
Też tam pracowałem. Nikt nie wyrabial. Jak się zaczęły cięcia to teraz widać skutki.
~mimi
2018-02-12 16:10:49
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 3
Pracowałam jako inspektor merytoryczny w oddziale cudzoziemców przez 8 lat za 1800 zł na rękę, w końcu zdobyłam się na odwagę i odeszłam i jest mi dobrze i nigdy tam nie wrócę. Zaczęło być źle od 2015 r., wojewoda, dyrektorzy nie zgadzali się na zwiększenie liczby pracowników, bo oszczędności, a nas "ujeżdżali". Jak zmieniła się władza zrobiło się jeszcze gorzej. Brak podwyżek, brak właściwej kadry zarządzającej i zbyt duża liczba wniosków na inspektora, który nie jest w stanie przerobić, nawet gdyby pracował dodatkowo w weekendy. Fizycznie i psychicznie człowiek wysiadał w takim kołchozie pracy! W 2017 w ciągu 5 miesięcy odeszło 16 osób i dyrektorstwo nie wyciągnęło dalej żadnych wniosków. A teraz mają brak specjalistów w tej branży. Sami chcieli to mają.
~max
2018-02-12 13:47:14
z adresu IP: (80.50.xxx.xxx)
Ocena: 3
... Na jednego inspektora przypada powyżej tysiąca spraw ... - czyli powyżej 440 tys. zł opłaty skarbowej wpłaconych na konto GMINA WROCŁAW. Wydaję się tego może starczyć na Dziesięć etatów.
~One
2018-02-12 12:57:51
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 0
A kto normalny bez fuchy dyrektorskiej tam pójdzie pracować? :-) nikt.
~ciekawy
2018-02-12 12:37:56
z adresu IP: (178.183.xxx.xxx)
Ocena: -1
Może jak szybciej by rozpatrywali wnioski to i do siebie by kogoś szybciej znaleźli... A tak kółko zamknięte.
~Kazik
2018-02-12 12:18:25
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 6
W końcu ktoś głośno powiedział o tym co się tam dzieje i jakie jest traktowanie ludzi. Jak bydła.
~max
2018-02-12 12:03:05
z adresu IP: (80.50.xxx.xxx)
Ocena: 2
Zezwolenia wydają na okres 1-3 lata, ale liczą od daty przyjęcia wniosku. Czyli rok, półtora (wg ustawy czas rozpatrzenia wniosku 90 dni) spędzone na oczekiwanie decyzji , tracisz już na strat. W tym okresie oczekiwania nie możesz ani opuścić kraju czyli wyjechać na urlop z rodziną (możesz tylko w jednym kierunku, bo nie masz postawy dla powrotu do Polski), ani zmienić pracodawcę.
~max
2018-02-12 11:58:13
z adresu IP: (80.50.xxx.xxx)
Ocena: 7
To się zaczęło nie dziś! Na zdjęciu już widać że zakaz informacji działa od 2015 roku. Wszystko jest zrobione w celu rozwoju korupcji. Kierowniki oddziałów zwalniają się z urzędu i zakładają działalność doradczą (np.: visaandwork / marek-kaleta ). W zeszłym roku cena "doradztwa" sięgała do 2000-3000 tys. zł. za wniosek.
~Janusz
2018-02-12 10:05:56
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 1
W biedronce 3100 zł brutto, w PSS Społem 3200 zł brutto. To są zarobki zwykłych pracowników. Kierownicy mają dużo więcej.
~Sluchacz
2018-02-12 09:05:24
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 10
Za 2200 zł brutto urząd chce zatrudnić inspektorów ... ! Kpina . Lepiej płacą w Lidlu na kasie ...
NA ANTENIE
MichałKwiatkowski
Michał Kwiatkowski
 18:00 - 20:00
Muzyczny wieczór
Zapraszam
Reklama