Prezes Uzdrowiska Szczawno-Jedlina: "Wszystkie ręce na pokład, nie poddamy się"

JK, MZ | Utworzono: 2018-03-07 08:43 | Zmodyfikowano: 2018-03-07 09:05
A|A|A

zdjęcia: Tomasz Góra, Roman Majewski, Przemysław Gałecki

Wszystkie ręce na pokład, nie poddamy się - mówi w Rozmowie Dnia Radia Wrocław Paweł Skrzywanek prezes Uzdrowiska Szczawno - Jedlina. Z niedzieli na poniedziałek w gigantycznym pożarze spłonęło 7 tysięcy metrów kwadratowych dachu i wnętrza zabytkowego Zakładu Przyrodoleczniczego. 

- Chcę to z całą mocą podkreślić: uzdrowisko pracuje, mimo że technicznie cofnęliśmy się na chwilę do epoki kamienia łupanego - mówi Skrzywanek:

Wczoraj rozpoczął się kolejny turnus, wszyscy kuracjusze dopisali. Budynek był ubezpieczony, pomoc zadeklarowały władze centralne i samorząd.Prezes uzdrowiska apeluje, aby nie zmieniać planów i przyjeżdżać do Szczawna. Kolejni kuracjusze to najlepsza pomoc dla uzdrowiska.

- Jeżeli ludzie pokazują, że o nas myślą, to chce nam się pracować - dodaje prezes uzdrowiska.

W najbliższych dniach zostanie uruchomione także specjalne konto, gdzie będzie można wspomóc finansowo ośrodek.

Dzisiaj do Szczawna przyjadą przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia, bo ocenić straty po pożarze i możliwości dalszego funkcjonowania. - Najprościej byłoby postawić zupełnie nowy obiekt. I z wartości historycznej, i urbanistycznej w jakiś sposób będziemy odbudowywać istniejącą kubaturę, chociaż nie ulega wątpliwości, że odbudujemy i piękniej, i nowocześniej i pewnie trochę inaczej - podkreśla Paweł Skrzywanek. 

Straty są szacowane na kilkadziesiąt milionów złotych.

Całej rozmowy można posłuchać w dalszej części tekstu

Ten film pokazuje skalę tragedii. Oto, co zostało po budynku uzdrowiska. Zobaczcie wideo oraz fotografie Romana Majewskiego i Tomasza Góry:

Odbudowa może pochłonąć wiele milionów złotych. Spłonęło 7 tys. mkw. dachu i całe wnętrze. W budynku wykonywano zabiegi i przyjmowali lekarze. W środku znajdowała się też kawiarnia i biura spółki. Niedawno uruchomiono całkowicie nową kriokomorę i wyremontowano część obiektu.

ZOBACZ KONIECZNIE: "To niesamowita tragedia dla uzdrowiska" [RELACJA Z POŻARU]

ROZMOWA DNIA RADIA WROCŁAW z Pawłem Skrzywankiem, prezesem Uzdrowiska Szczawno - Jedlina:

Przemysław Gałecki (Radio Wrocław): Co na teraz możemy powiedzieć o skutkach tego pożaru?

Paweł Skrzywanek: Szkoda że spotykamy się w takiej, dla nas dramatycznej sytuacji. Wolałbym, żebyśmy mówili o lecznictwie uzdrowiskowym. Oczywiście to dla nas jest sytuacja i dramatyczna, i nadzwyczajna. Spłonęło miejsce naszej pracy nasz drugi dom, ale z całą mocą chcę powiedzieć: uzdrowisko pracuje. Wczoraj był pierwszy dzień nowego turnusu. Kuracjusze nas nie opuścili. Właściwie można powiedzieć, że karnie się wszyscy stawili o oznaczonej porze i za to im serdecznie dziękuję. Dziękuję też moim pracownikom. Mamy fantastyczną załogę. Technicznie cofnęliśmy się do czasów kamienia łupanego i wszystko robimy papierowo. To też jest taki takie westchnienie, czym jest high-tech w obecnej sytuacji. Że płonie m.in. serwer i nie ma pracy. Ale dajemy radę, są jeszcze tacy pracownicy, którzy te stare metody pamiętają. Przypominają sobie, jak było 20 lat temu. Kartka i papier. Natomiast spłonęło miejsce, w którym świadczyliśmy usługi balneologiczne, rehabilitacyjne. Sprzęt, który udało się uratować został przeniesiony, jest montowany. Wszystkie usługi i wszystkie nasze działania rehabilitacyjne będą świadczone w innym miejscu. Na pewno w gorszych warunkach, ale mam nadzieję i w to wierzę, że ludzie, którzy do nas przyjeżdżają, nas nie opuszczą. Jest trochę empatii, spojrzą na nas jak na pogorzelców, ale w dobrym tego słowa znaczeniu.

Spłonął dach, a wnętrza, w jakim są stanie?

Budynek przestał istnieć w 100 proc., bo w połowie był budynkiem parterowym i ta część nie istnieje. Druga część była piętrowa, nie ma dachu na całości, tam się trochę uratowało sprzętu natomiast obiekt jest w całości wyłączony.

Czyli nie mówimy o odbudowie ale o budowie nowego budynku w tym miejscu?

Obiekt był zabytkowy, więc odpowiednie służby głównie konserwatorskie dadzą nam wytyczne, ale nie ulega wątpliwości, że pewnie taniej byłoby wznieść coś od początku. Natomiast i z wartości urbanistycznej, i wartości historycznej my w jakiś sposób będziemy odbudowywać istniejącą kubaturę, chociaż nie ulega wątpliwości, że odbudujemy i piękniej, i nowocześniej, i pewnie trochę inaczej.

Czy da się już oszacować koszty tej tragedii?

Mówimy o kwotach w dziesiątkach milionów. Ja nie chcę spekulować. To są takie szacunki, wynikające z tego, że wiemy, ile kosztuje metr kwadratowy. Wiemy, jaki sprzęt i za jaką kwotę spłonął. To są kwoty milionowe. Budynek jest ubezpieczony na wiele milionów złotych, więc te wszystkie procedury są spełnione. Obiekt był zabezpieczony przeciwpożarowo zgodnie z przepisami. Było parę rzeczy, które nam nie sprzyjały w tym nieszczęściu. Tego dnia bardzo spadła temperatura, było poniżej 10 stopni i był silny wiatr, który spowodował, że przenoszenie ognia było szybsze. Ale to są już takie opowieści... Są od tego fachowcy, jest prokurator. Ja sam nie powinienem spekulować, bo jestem prezesem tej spółki. Jestem osobą, która jest odpowiedzialna za to. Czekam na wyniki.

Bo o przyczynach pożaru na razie mówić nie możemy?

Nie jestem do tego uprawniony. Wczoraj obiekt był sprawdzany przez biegłych z zakresu pożarnictwa pod nadzorem prokuratury i policji, oni nam dadzą tę informację. Wiemy mniej więcej, w jakiej części obiektu ogień się zaczął.

A czy coś możemy wykluczyć, na przykład podpalenie?

Nie tego nie możemy wykluczyć. I na pewno nie ja będę wykluczał tego typu rzeczy.

Nowy turnus się rozpoczął, dzisiaj do Szczawna przyjadą przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia.

Tak, bo oprócz nadzwyczajnej sytuacji mnie obowiązują przepisy. Po pierwsze natychmiast poinformowaliśmy NFZ, że jesteśmy gotowi do rozpoczęcia nowego turnusu, w sytuacji nadzwyczajnej, ale jesteśmy. To zostało przyjęte i tu też dziękuję dyrekcji i pracownikom NFZ, że natychmiast tę informację podano do wszystkich pozostałych dyrekcji i kuracjusze przybyli do nas. Formalnie ta komisja, która do nas przyjeżdża dzisiaj, musi nas dopuścić do tego, że możemy te usługi świadczyć. Z racji tego, że te trzy miejsca pozostałe w uzdrowisku funkcjonują, moi pracownicy fantastyczni zadeklarowali, że będą pracowali na dwie zmiany, więc będziemy starali się tę lukę, jaką spowodowało to dramatyczne wydarzenie, w jakiś sposób zastąpić nadzwyczajnością pracy i tych nowych miejsc. Mam nadzieję, że dzisiaj Narodowy Fundusz Zdrowia da nam zielone światło. Wtedy odetchniemy z tej sytuacji bieżącej i przystąpimy do prac związanych z odbudową.

Pożar to olbrzymia tragedia dla uzdrowiska, ale i dla całej miejscowości, która żyła wokół tego uzdrowiska.

Na co dzień pewnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, czym jest "uzdrowiskowość" miejscowości uzdrowiskowej. Są różnego rodzaju powiązania prawne, opłaty, które powodują, że taka miejscowość jako gmina czerpie olbrzymie korzyści, więc wyłączenie uzdrowiska jako przedsiębiorstwa z danej miejscowości, to jest dramat takiej miejscowości. Ludzie tracą pracę wtedy. U mnie pracuje prawie 300 osób. Jedni się pewnie modlą, inni mają jakieś inne westchnienia, żeby nam się to wszystko powiodło. I ja wierzę, że się uda.

Te miejsca pracy są zagrożone?

Jeżeli otrzymamy dzisiaj zgodę NFZ, to oczywiście, że nie. Wszyscy pracujemy, być może będziemy nawet potrzebowali jakichś dodatkowych sił. Nie ma takiego zagrożenia. Jeżeli nie będzie zagrożenia natury formalno-prawnej, to przedsiębiorstwo normalnie funkcjonuje. Nawet powiedziałbym, że na innych, adrenalinowych obrotach (...).

PEŁEN ZAPIS ROZMOWY AUDIO PONIŻEJ:

 zdjęcia: Tomasz Góra, Roman Majewski

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~citizen
2018-03-11 16:55:56
z adresu IP: (77.254.xxx.xxx)
Ocena: 4
"Najprościej byłoby postawić zupełnie nowy obiekt. I z wartości historycznej, i urbanistycznej w jakiś sposób będziemy odbudowywać istniejącą kubaturę, chociaż nie ulega wątpliwości, że odbudujemy i piękniej, i nowocześniej i pewnie trochę inaczej - podkreśla Paweł Skrzywanek." pewnikiem dla tego własnie spłonął
~lechita
2018-03-10 18:24:05
z adresu IP: (185.48.xxx.xxx)
Ocena: 5
Panie prezesie, może ja już niedowidzę, ale zdjęcia pokazują dokładnie coś innego niż Pan mówi. Spłoną dach, ale mury zostały i jak osobiście to oglądam tu na miejscu nic nie jest stracone, wystarczy odbudować dach i będzie dobrze. Kiedy mówi Pan o budowie czegoś nowego to skóra cierpnie. Najlepiej wszystko wyburzyć, całe uzdrowisko i postawić wieżowce, a wszyscy będą szczęśliwi, no Pan na pewno. Tak właśnie wygląda ochrona zabytków. Nic tak pięknie nie dochodzi do ruiny jak zabytki chronione prawem. Wiele zabytków można było uratować, może nie zachowując w pełni pierwotnego wyglądu, ale konserwatorzy zabytków tak twardo stoją na straży praworządności, że zabytek w majestacie prawa ulega zagładzie.
~E_A
2018-03-09 22:30:03
z adresu IP: (31.1.xxx.xxx)
Ocena: 7
Z tego co wiem wszyscy w Szczawnie są zdruzgotani, jedynie quasi-prezes jest w euforii. W końcu się nim media interesują. Mam nadzieję , że prokuratura rzetelnie się nim zajmie.
~Pytam
2018-03-08 20:01:09
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 2
Cyt. -"Obiekt był zabytkowy, więc odpowiednie służby głównie konserwatorskie dadzą nam wytyczne, ale nie ulega wątpliwości, że pewnie taniej byłoby wznieść coś od początku. Natomiast i z wartości urbanistycznej, i wartości historycznej my w jakiś sposób będziemy odbudowywać istniejącą kubaturę, chociaż nie ulega wątpliwości, że odbudujemy i piękniej, i nowocześniej, i pewnie trochę inaczej." To, że Niemcy postawili nowy obiekt, po wyburzeniu wcześniej istniejącego Zakładu Zdrojowego, wynikało z ochrony płytkich źródeł wód mineralnych pod tym obiektem. Wybudowany nowy obiekt był zdecydowanie lżejszy od starego. Stąd jego parterowy charakter. Możesz sobie Pan mieć "dziwne" pomysły, ale wzywam mieszkańców Szczawna-Zdroju - nie dajcie się otumanić. Już jeden "genialny" dyrektor teatru w Wałbrzychu niejaki W.B., stwierdził, że - widzi swój teatr wielki. I z GDK - zostały... ruiny. Tu potrzeba odbudowy dokładnie tego co było lub opinii szerokiej komisji ekspertów. Odbudowa, w jakiś sposób - jak mówi "prezes" to kpina.
~Pytam
2018-03-08 19:49:08
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 3
Spłonęła serwerownia? Taki obiekt ma określone wymogi techniczne - w tym przeciwpożarowe. A nawet jak spłonęła, to czy dyski twarde zostały zabezpieczone z pogorzeliska i przekazane do odzyskania danych? Zbyt wiele tu niejasności.
~Buby
2018-03-08 15:18:15
z adresu IP: (77.113.xxx.xxx)
Ocena: 8
Śledzę wszystkie informacje o pożarze. Wszędzie pojawia się jedna. Spłonęła cała dokumentacja! Dziwne. Kto pootwierał okna na wysokości 2,5 m przy takim mrozie w gabinecie prezesa ?
~Kocąjący Sczawno
2018-03-07 23:30:48
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 0
Do Barnej. Przepraszam. Czy Ty do mnie pijesz, bo wydaje mi się, ze nie jestem właściwym adresatem, a jeżeli tak to przedstaw argumenty. Pozdrawiam
~Barnej
2018-03-07 22:14:20
z adresu IP: (84.10.xxx.xxx)
Ocena: 2
"u mnie pracuje prawie 300 osób..." styl wypowiedzi świadczy o jakiejś megalomanii! K...wa chłopie! "U mnie" - mógłbyś powiedzieć o SWOJEJ ciężko stworzonej firmie, ale co tam... przejdę do meritum: Spółka tonie w długach, na dzisiaj zadłużenie wynosi około 30mln zł, słowem brak gospodarności: ogrzewanie, oświetlenie działają na full w każdym obiekcie - pomimo b.niskiej frekwencji kuracjuszy, w uzdrowisku dochodzi do kuriozalnych sytuacji - żebranie pieniędzy od marszałka na spłatę bieżących opłat: telefon, woda, gaz... o mobbingu nie będę się rozpisywał. Jedyne co można zrobić , z taką przechowalnią "bohaterów" z Wrocławia to buldożery, miotły i krzyż na pogorzelisku.
~Kochający Szczawno
2018-03-07 20:54:04
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 4
Oczywiście, ,ze pan prezes P. Skrzywanek, jako prezez firmy odpowiada za wszystko. Natomiast trzeba przypomnieć, kto odpowiada za sprawy techniczne, w tym za zabezpieczenie poszczególnych obiektów sanatoryjnych w zakresie p.poż. Otóż, odpowiada dyrektor ds. technicznych. Kim jest ten nadzorujący nad tym bezpieczeństwem jegomość. To Zbigniew Grubka dyrektor ds. technicznych uzdrowiska, Kto to jest ten pan? Ten pan odpowiada za zaniedbania w zakresie zabezpieczania technicznego, kiedy był dyrektorem szpitala w Dzierżonowie. Ten pan, został skazany prawomocnym wyrokiem za zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa technicznego tej placówki medycznej (była śmierć pacjenta). Później zostaje szefem straży miejskiej w Bielawie. Po zmianie władzy w tym mieście traci, to stanowisko. W wyniku uzgodnień w dolnośląskim sejmiku marszałkowskim (Wrocław) zostaje dyrektorem w technicznym w Uzdrowisku Szczawno- Jedlina. Ten pan reprezentuje politycznie SLD. Gdzie jest opozycyjny PIS w sejmiku, w tym pan radny Piotr Sosiński z naszego regionu, który na ustach ma praworządność i prawo, a wcześniej milczał przy powołaniu tego skompromitowanego pana i do tej pory milczy w tej sprawie, dotyczącej pożaru. Prokuratura powinna się zająć tym wątkiem.
~Paweł
2018-03-07 19:34:06
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 7
"W najbliższych dniach zostanie uruchomione także specjalne konto, gdzie będzie można wspomóc finansowo ośrodek." Czy ja dobrze widzę? Ma być zbiórka, bo ktoś biorący za to pieniądze nie pomyślał zawczasu, by spalony obiekt odpowiednio zabezpieczyć (ochrona ppoż., dozór/ochrona etc.)? Chyba są śmieszni! Panie prezesie Skrzywanek, Pan prezesurę objął w dniu poprzedzającym pożar i nic pan o tym nie wiedział?
~Strazak
2018-03-07 15:12:28
z adresu IP: (83.6.xxx.xxx)
Ocena: 5
Kto dowodził akcja ratowniczą? niepojęte dlaczego dach cały spłonol na parterowym budynku?i wiele pytań?
~Jaga
2018-03-07 11:49:45
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 3
A moze ktoś miał w tym interes ??????
~Maćko
2018-03-07 10:30:26
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -2
Tego typu obiekty są niedoinwestowane. Brakuje pieniędzy na leczenie a co dopiero na kapitalny remont. To nie jest wina prezesa. Współczuję mu bo sam przeżyłem pożar swojego budynku firmowego. Tylko w moim przypadku nie otrzymałem pomocy od nikogo bo ubezpieczyciel się na nas wypiął i do dzisiaj się sądzimy. Mam nadzieję że w tym przypadku uda się wyrwać pieniądze na odbudowę. Napewno będzie to z korzyścią dla uzdrowiska i powstanie nowoczesny obiekt o charakterze zabytkowym. Trzymam kciuki.
~Dekarz
2018-03-07 10:12:31
z adresu IP: (83.238.xxx.xxx)
Ocena: 6
Jakim cudem spaliło się kilka oddzielnych dachów... to nawet chcąc to podpalić na siłe, byłoby trudno
~Jan Sadowski
2018-03-07 09:43:05
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 6
Historyk sztuki prezesem uzdrowiska. Widać właściwa osoba na właściwym miejscu ????. To dlatego jak sam prezes przyznał Szczawno jako uzdrowisko jest teraz na etapie kamienia łupanego.
~E_A
2018-03-07 09:40:25
z adresu IP: (46.76.xxx.xxx)
Ocena: 1
Prezes opowiada, jakby się spalił kurnik. Brak jakiejkolwiek instalacji przeciwpożarowej w takim budynku to więzienie dla zarządcy. Opowiada bzdury. Zobaczymy jakie „miliony” wypłaci ubezpieczyciel, nie chciałbym być skórze agenta , ktory podpisał ubezpieczenie bez zabezpieczenia przeciwpożarowego. I zobaczymy ile sam prezes wpłaci do skarbonki.
~to jest dramat
2018-03-06 16:13:05
z adresu IP: (91.198.xxx.xxx)
Ocena: 15
Prezes uzdrowiska powinien ponieść odpowiedzialność karną - w zabytkowym, wartym kilkadziesiąt milionów złotych obiekcie nie było ŻADNEJ instalacji przeciwpożarowej, nie było też stróża nocnego
~Mieszkaniec
2018-03-06 16:01:47
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 17
Widać efekty zaniedbań. Prezesie uzdrowiska podaj się wreszcie do dymisji. Mieszkańcy nie pozwolą na ukręcenie sprawy.
~???
2018-03-06 10:02:06
z adresu IP: (80.55.xxx.xxx)
Ocena: 1
Zwarcie instalacji solarnej...
Reklama