Złoty Kask: Hampel najlepszy w Pile. Maciej Janowski piąty

BT, PAP | Utworzono: 2018-04-20 07:00 | Zmodyfikowano: 2018-04-20 07:00
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

W Pile wystąpili niemal wszyscy najlepsi polscy żużlowcy, na starcie zabrakło tylko kontuzjowanego Piotra Pawlickiego. Złoty Kask odzyskuje swój dawny prestiż głównie dzięki temu, że jest on eliminacją do Grand Prix. Pięciu najlepszych uczestników - Hampel, Zmarzlik, Kołodziej, Bartosz Smektała (Fogo Unia) i Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław) otrzymało prawo startu w międzynarodowych rundach kwalifikacyjnych. Szóstego zawodnika nominuje Główna Komisja Sportu Żużlowego.

Turniej miał szczególne znaczenie dla Hampela, który właśnie na pilskim torze zdobywał doświadczenie i sięgał po pierwsze sukcesy. Choć od tamtych czasów minęło blisko 20 lat, to utytułowany 35-latek na swoich "starych śmieciach" czuł się znakomicie. Wychowanek miejscowej Polonii wyjątkowo poważnie potraktował te zawody, bowiem chce wrócić do cyklu Grand Prix, w którym startował przez wiele lat, zdobywając dwa srebrne i jeden brązowy medal.

Apetyt na "Złoty Kask" miał również Zmarzlik, który też nie ma tego trofeum w swoim dorobku. Gorzowianin spotkał się z Hampelem już w pierwszej serii startów i był to jeden z najładniejszych wyścigów turnieju. Obaj zawodnicy kilkakrotnie mijali się walcząc o pierwszą pozycję, ostatecznie wygrał Zmarzlik.

W kolejnych wyścigach Hampel nie miał sobie równych, dopiero w ostatnim biegu musiał nieoczekiwanie uznać wyższość Oskara Fajfera. Zmarzlik z kolei dwukrotnie przyjechał na trzeciej pozycji i mógł zapomnieć o zwycięstwie w całej imprezie.

O trzecim miejscu zadecydował bieg dodatkowy - aż czterech żużlowców zakończyło zawody z 10 punktami. Kołodziej tylko na początku musiał powalczyć z klubowym kolegą - Smektałą o prowadzenie, ale na mecie zameldował się z dużą przewagą.

Do cyklu Grand Prix też chciałby wrócić Krzysztof Kasprzak, wicemistrz świata z 2014 roku. Zawodnik Stali Gorzów pojechał w Pile poniżej oczekiwań - w pierwszych dwóch startach był trzeci, a gdy w swoim czwartym biegu dotknął taśmy, całkowicie stracił szansę na dobry wynik. Kasprzak może jedynie liczyć na "dziką kartę" na udział w międzynarodowych rundach eliminacyjnych do przyszłorocznego cyklu Grand Prix.

Słabiej też spisali się dwaj stali uczestnicy Grand Prix - Patryk Dudek i Przemysław Pawlicki, którzy zajęli odpowiednio 10. i 11. miejsce. Obaj mogą zapewnić sobie udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata zajmując lokaty w pierwszej ósemce tegorocznego cyklu GP. To samo dotyczy Zmarzlika i Janowskiego, którzy mogą zrezygnować ze startów w kwalifikacjach. Wówczas to prawo otrzymają kolejni zawodnicy z pilskiego turnieju.

Wyniki:

1. Jarosław Hampel (Fogo Unia Leszno) 13 pkt
2. Bartosz Zmarzlik (Cash Broker Stal Gorzów) 11
3. Janusz Kołodziej (Fogo Unia Leszno) 10+3
4. Bartosz Smektała (Fogo Unia Leszno) 10+2
5. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław) 10+1
6. Krzysztof Buczkowski (MrGarden GKM Grudziądz)10+0
7. Grzegorz Zengota (Falubaz Zielona Góra) 9
8. Dawid Lampart (Speed Car Motor Lublin) 8
9. Krzysztof Kasprzak (Cash Broker Stal Gorzów) 7
10. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra) 6
11. Przemysław Pawlicki (MrGarden GKM Grudziądz) 6
12. Norbert Kościuch (Orzeł Łódź) 6
13. Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław) 5
14. Oskar Fajfer (Zdunek Wybrzeże Gdańsk) 4
15. Dominik Kubera (Fogo Unia Leszno) 4
16. Kacper Woryna (ROW Rybnik) 1
17. Adrian Cyfer (Euro Finannce Polonia Piła) 0
18. Mateusz Szczepaniak (ROW Rybnik) 0

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama