Muzyczne Archiwum RWK: The Who „Who's Next”

Michał Kwiatkowski | Utworzono: 2018-04-20 14:05 | Zmodyfikowano: 2018-04-20 14:05
A|A|A

Na przełomie lat 1960 i 1970 w zgodnej opinii krytyków i fanów (nie tylko tych z Hull czy Leeds) byli najlepszym koncertowym zespołem świata. Wcześniejszą dekadę zamknęli swoją pierwszą rock operą, która mimo rozbudowanej formy nie tylko nie pozbawiła ich fanów ale wręcz dostarczyła nowych.


Kontynuacja „Tommy'ego” miała być jeszcze bardziej okazała. Pete Townshend pracował nad swoim najambitniejszym konceptem. Na potrzeby projektu „Lifehouse”, Townshend przygotował scenariusz filmowy (!), który miał posłużyć pozostałym muzykom do zrozumienia złowieszczej wizji przyszłości pozbawionej rock'n'rolla. Zamysł podwójnego albumu rozrósł się wkrótce w planowany film, teatralny performance oraz serię koncertów, podczas których The Who komponować mieli na żywo wraz z zaproszoną publicznością.


Muzyczne Archiwum Radia Wrocław Kultura, w każdy piątek od 20.00 do 21.00


„Lifehouse” nigdy nie został ukończony. Koledzy z zespołu nie mogąc zrozumieć wizji Townshenda, po kilku miesiącach wydawałoby się bezowocnej pracy, storpedowali jego pomysł, on sam z tego powodu znalazł się na skraju depresji.


Postanowiono jednak wydać część przygotowanego zestawu. Na pojedynczy album wybrano kilka piosenek bez specjalnego wiązania ich spójnym motywem. Wydany w 1971 r. „Who's Next” uznawany jest za najlepszy album The Who, jeden z najważniejszych w historii muzyki, a niektóre piosenki przez lata rzeczywiście znalazły swoje miejsce na małym jak i dużym ekranie. Zainspirowały też m.in. 9-letniego Eddiego Vadder do zajęcia się muzyką.


Przyjrzymy się kanonicznej wersji tego albumu, sprawdzając również kilka kapitalnych utworów z „Lifehouse”, które ostatecznie zostały pominięte przy układaniu interesującego nas zestawu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama