Zagubiony starszy człowiek w centrum miasta - nie bądźmy obojętni

Elżbieta Osowicz, DK | Utworzono: 2018-04-27 07:23 | Zmodyfikowano: 2018-04-27 07:02
A|A|A

Fot. Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Pani Aneta akurat przechodziła z rodziną. Jak mówi - spojrzeliśmy na siebie i stwierdziliśmy, że nie możemy jej tak zostawić, bo widzimy, że jest zagubiona. Podeszliśmy i zapytaliśmy czy możemy jakoś pomóc. Pani odpowiedziała, że jeśli możemy, to będzie bardzo wdzięczna. Nie wiedziała jednak gdzie idzie, ani gdzie mieszka.

Po dłuższej rozmowie starsza Pani przypomniała sobie adres, ale po kilu dniach już nie pamięta tego wydarzenia:

Nic nie pamiętam. Coś podobnego. W każdym razie żyję i nic złego mi się nie stało. Jak czegoś potrzebuję, to wychodzę bo mam tutaj blisko i sobie radzę.


O tej sytuacji zawiadomiliśmy straż miejską. Mundurowi dwukrotnie odwiedzili starszą Panią i przekonali się że niczego jej nie brakuje, zawiadomili jednak MOPS. Pracownik socjalny próbował pomóc, ale Pani Teresa odmówiła.

Pani Aneta poprosiła nas o pomoc w sprawdzeniu tego przypadku, bo przejęła się sytuacją starszej samotnej kobiety. Kilkukrotnie dzwoniła, żeby dowiedzieć się, czy z panią Teresą wszystko jest w porządku. To postawa, którą należy promować, zwłaszcza że w podobnej sytuacji mogą znaleźć się także nasi bliscy.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~KONRAD
2018-04-28 17:27:47
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 0
Milicja Obywatelska Państwa Socjalistycznego.
~Fachowiec
2018-04-27 19:29:25
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: 1
Jeżeli osoba jest w takim stanie, to nie ma co kierować się tym, że odmówiła , bo nie w pełni rozumie swoją sytuację, tylko podjąć odpowiednie kroki żeby miała opiekę. MOPS jest zadowolony jak ktoś im podpisze papierek że nie chce ich pomocy, zamiast pomagać naprawdę.
Reklama