Trwa spór o ceny wody w Jeleniej Górze

Robert Zapora, GN | Utworzono: 2018-05-14 10:24 | Zmodyfikowano: 2018-05-14 10:27
A|A|A

Prezes Wodnika (fot. Robert Zapora)

Wracamy do sprawy taryfy opłat za wodę i ścieki w Jeleniej Górze. Spółka Wodnik kwestionuje wysokość opłaty, jaką naliczyły Wody Polskie za tzw. gotowość do zrzutów awaryjnych ścieków. To prawie pół miliona złotych. Wyliczono ją tak, jakby awaryjne zrzuty miały być dokonywane codziennie. Prezes Wodnika Wojciech Jastrzębski mówi, że Wodnik złożył już swego rodzaju reklamację:

- Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu będzie się tej sprawie przyglądał. Myśmy szacowali pewne opłaty, zgodnie z pozwoleniami wodnoprawnymi, natomiast to przeliczenie jest niedopuszczalne i bardzo nas zaskakiwało - mówi Wojciech Jastrzębski.

- Zrzutów tych dokonuje się w sytuacjach awaryjnych - tłumaczy Barbara Rychter, wiceprezes Wodnika:

- Mamy w pozwoleniach wodnoprawnych możliwość, w razie kataklizmu, dokonać w ciągu roku około 10 zrzutów. Ta opłata została wyliczona, jakbyśmy mogli dokonywać zrzutów 365 dni w roku - mówi Barbara Rychter.

Chodzi o kwotę około pół miliona złotych, która może mieć realny wpływ na cenę wody i ścieków. Wody Polskie w komunikacie dla mediów podkreślają, że opłaty są naliczone zgodnie z przepisami i że to nie one ustalają taryfy opłat za wodę i ścieki, a spółki wodociągowe.

Czytaj więcej: Lej wodę, płać i płacz. Będą podwyżki

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama