Jelenia Góra: Jarosław Sellin o polityce historycznej

el | Utworzono: 2018-05-20 16:33 | Zmodyfikowano: 2018-05-21 00:33
A|A|A

Fot: Wikipedia

Wiceszef resortu kultury uczestniczył w Jeleniej Górze w spotkaniu z cyklu "Polska jest jedna", które PiS organizuje w całym kraju.

Sellin podkreślił, że polityka historyczna ma szczególne znaczenie dla bieżących interesów Polski, ponieważ - jak wyjaśnił - "poważne państwa taką politykę historyczną uprawiają i status danego państwa w dużej mierze zależy od tego, jak postrzegają nas inne kraje z perspektywy historycznej".

Wiceminister zaznaczył, że z tego względu "walka z ignorancją historyczną i brakiem wiedzy, który na świecie występuje, jest bardzo ważna". Jak mówił, "to w dużej mierze wina PRL-u, bo wówczas nie można było prowadzić uczciwej polityki historycznej. Musieliśmy się bić we własnym kraju o prawdę, a co dopiero na zewnątrz. W III RP, kiedy rządziły elity lewicowo-liberalne, lekceważono problem polityki historycznej".

Dodał, że "jeśli utrwali się fałszywy stereotyp, że Polacy byli współsprawcami Holocaustu, to będzie on oddziaływać na nasze bieżące interesy. "Bo kto chciałby sympatyzować z takim narodem i bronić go, gdy będzie potrzebował pomocy" – stwierdził.

Jak podkreślił, politykę historyczną trzeba wypracowywać za pomocą trwałych instytucji, których w Polsce powinno być znacznie więcej. "Mamy Instytut Pamięci Narodowej, który istnieje od 19 lat i przez ten czas udowodnił, jak systematyczna praca przynosi efekty. Mamy też Muzeum Powstania Warszawskiego, które w znacznym stopniu wpłynęło na upowszechnienie wiedzy o powstaniu" – mówił wiceminister.

W jego ocenie, w Polsce wciąż brakuje takich instytucji. "Polacy niezmiennie wskazują, że w tysiącletniej historii najważniejszymi Polakami są Jan Paweł II i Józef Piłsudski. Nie mamy w Polsce muzeów poświęconych tym postaciom i dopiero je budujemy. W Wilanowie w przyszłym roku powstanie muzeum poświęcone Janowi Pawłowi II, a w Sulejówku muzeum poświęcone Piłsudskiemu" – poinformował.

Wśród instytucji, które są w planach, wiceminister wymienił również m.in. Muzeum Ziem Wschodnich w Lublinie, gdzie za rok obchodzone będzie 450-lecie Unii Lubelskiej, Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku, Muzeum Powstania Wielkopolskiego w Poznaniu oraz Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.

"Jest szansa, że poprzez budowanie trwałych instytucji będziemy mieli więcej wiedzy na temat różnych aspektów naszej historii, ale też będziemy mogli tę wiedzę sprzedawać na zewnątrz. Dzisiaj muzea to nie tylko wystawy, ale także seminaria, konferencje, lekcje dla szkół, a nawet filmy. Jest to duża szansa na ekspansję z narracją historyczną na zewnątrz" – zaznaczył.

Dodał, że jednym z działań upowszechniania polskiej historii jest utworzony dwa lata temu Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego. "Okazało się, że narracja o tym, jak Polska wyglądała podczas II wojny światowej, jest słabo znana w świecie, głównie dlatego, że polskie dokumenty nie funkcjonują w obiegu naukowym w języku angielskim. Teraz masowo je tłumaczymy i puszczamy w obieg" – powiedział wiceminister.

Wiceminister kultury podkreślił, że działania instytucjonalne to "ciężka praca na wiele lat, ale narracja historyczna musi się w świecie przewijać i trzeba to robić przez trwałe instytucje, a nie tylko poprzez akcje".

"W ramach ośrodka +Pamięć i Przyszłość+ we Wrocławiu stworzyliśmy sieć instytucji, w tym Instytut Śląski w Opolu, Instytut Zachodni im. Zygmunta Wojciechowskiego w Poznaniu, Ośrodek Badań Naukowych w Olsztynie oraz Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie, których celem jest opowiadanie o polskim dorobku na Ziemiach Zachodnich i Północnych po 1945 r." – wymienił.

Odnosząc się do sprawy abonamentu RTV, przyznał, że "rząd pracuje nad nowym sposobem utrzymywania mediów publicznych". "W najbliższej przyszłości będzie to finansowanie z budżetu państwa, ale trzeba wypracować nowy system. Media publiczne są instytucjami kultury narodowej i podobnie jak utrzymujemy teatry, filharmonie, domy kultury ze środków publicznych, tak samo powinniśmy utrzymywać media publiczne" - tłumaczył.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~autochton
2018-05-21 12:51:07
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 1
Polityka historyczna rządu w Warszawie odnośnie Dolnego Śląska jest godna pożałowania, czego najlepszym dowodem jest niszczenie najwiekszego zabytku Wrocławia - murów pierwszego zamku na Ostrowie Tumskim. Oni jedyne co potrafią, to przynosić nam kresowe opowieści i tyle. Myślą, że to wystarczy. Bez jakiejkolwiek dbałości o wyszukiwanie polskości tych ziem zachodnich - w czasach kiedy nie było tu państwa polskiego. Ja akurat jestem autochtonem z Dolnego Śląska i dlatego jestem wyczulony na te tematy. Pan Selin pewnie uważa, że kolumna Zygmunta jest bardziej wartościowa niż te mury o których wspomniałem. I jeśli, to się nie zmieni, to będzie biada w tych naszych wykorzenionych ziemiach zachodnich.
~janek
2018-05-21 09:24:34
z adresu IP: (185.75.xxx.xxx)
Ocena: -2
Pan z PiS przyjechał na wyludniające się tereny ziem zachodnich z powodu emigracji młody ludzi na zachód lub do dużych miast co za demagogia. Nie historia a ekonomia proszę pana liczy się obecnie dla ludzi cena benzyny to już ponad 5 zł.
Reklama