Piechowice: Kolej chce wyciąć drzewa, miasto mówi nie

Robert Zapora, KM | Utworzono: 2018-06-14 07:36 | Zmodyfikowano: 2018-06-14 07:39
A|A|A

Ściana drzew miała chronić mieszkańców Osiedla Młodych w Piechowicach przed hałasem pociągów i pobliskiej fabryki płytek ceramicznych. Ludzie walczyli o ich posadzenie kilkanaście lat temu. Teraz okazuje się, że mają zostać wycięte. Mieszkańcy są zaskoczeni, bo nikt ich o tym nie poinformował. Mówią piechowiczanie Alicja Raczek i Wojciech Zarówny:

- Ja w ogóle nic nie wiedziałam, kilka dni temu rozmawiałam z sąsiadami i przekazali mi taką wiadomość, że są znaki na drzewach i są one przeznaczone do wycinki. 

Wycinkę planują Polskie Linie Kolejowe, które uważają, że przeprowadzenie prac jest konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa podróżnych. Tyle, że drzewa znajdują się na terenie miasta. Urzędnicy zapowiadają, że nie wydadzą zgody na ich usunięcie.

Katarzyna Rąpała, inspektor ds. gospodarki odpadami, geodezji i rolnictwa piechowickiego urzędu miasta przypomina, że drzewa te znajdują się na terenie nie kolei, ale miasta:

- Było to omyłkowe oznaczenie drzew w ramach inwentaryzacji. PKP wycina drzewa w odległości 15 metrów od linii kolejowej, ale tylko na swoich działkach. W tym momencie jesteśmy bezpieczni. 

Innego zdania jest rzecznik prasowy Polskich Linii Kolejowych Mirosław Siemieniec. W odpowiedzi na nasze pytania poinformował, że wkrótce zostanie ogłoszony przetarg a wycinka zostanie przeprowadzona po okresie lęgowym ptaków. Do tematu powrócimy.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~pasażer
2018-06-14 13:36:30
z adresu IP: (131.221.xxx.xxx)
Ocena: 7
Koleje Dolnośląskie i tak wolą wozić ludzi busami zamiast pociągów, nawet jak stan torów jest dobry i nie są prowadzone żadne prace torowe. Na przykład do Szklarskiej Poręby ostatnia wieczorna para i pierwsza poranna para jeszcze przed zamknięciem odcinka Piechowice - Szklarska Poręba od kilkunastu dni była skracana do Jeleniej Góry, a dalej do Szklarskiej jeździł autobus zastępczy. Oczywiście żadnej informacji w rozkładzie o KKA. Współczuję na przykład komuś, kto będzie chciał się dostać pociągiem na ostatni pociąg do Czech, schodząc z gór np. do Górzyńca (gdzie KKA nigdy nie dojeżdża). Pod tym linkiem dowód - zdjęcie z kamerki ze Szklarskiej Poręby z nocy sprzed kilku dni (data i godzina są podane w prawy górnym rogu, z linka trzeba usunąć spacje): https: //zapodaj. net/b41398b597acd.jpg. html Tam gdzie zwykle nocuje pociąg (przy pierwszym peronie) - pusto. A w rozkładzie tego dnia normalnie widnieje pociąg do Szklarskiej Poręby. Natomiast prace torowe Koleje Dolnośląskie wykorzystują, żeby wozić ludzi busami na dłuższej trasie niż jest to uzasadnione pracami torowymi i w ten sposób zaoszczędzić. Tak jest teraz np. na linii z Jeleniej Góry do Zgorzelca, gdzie na odcinku Lubań - Zgorzelec jest KKA z powodu robót torowych, więc Koleje Dolnośląskie wymyśliły sobie, żeby niektóre kursy zastępować autobusami na całej trasie Jelenia Góra - Zgorzelec (mimo że KKA powinna być tylko na odcinku Lubań - Zgorzelec), bo dzięki temu mogą wszystko obsłużyć jednym szynobusem, a nie dwoma. Jeszcze trochę i na połowie kursów Kolei Dolnośląskich zobaczymy busy zamiast pociągów, bo tak jest taniej. Może Koleje Dolnośląskie już powinny zmienić nazwę na Busy Dolnośląskie? Takiego dziadowskiego przewoźnika doczekaliśmy się na Dolnym Śląsku, który dobry jest tylko w rozsiewaniu propagandy na swój temat, a rzeczywistość skrzeczy. Do przewożenia ludzi busami wcale nie trzeba wycinać drzew!!
~pasażer
2018-06-14 13:36:16
z adresu IP: (131.221.xxx.xxx)
Ocena: 6
Koleje Dolnośląskie i tak wolą wozić ludzi busami zamiast pociągów, nawet jak stan torów jest dobry i nie są prowadzone żadne prace torowe. Na przykład do Szklarskiej Poręby ostatnia wieczorna para i pierwsza poranna para jeszcze przed zamknięciem odcinka Piechowice - Szklarska Poręba od kilkunastu dni była skracana do Jeleniej Góry, a dalej do Szklarskiej jeździł autobus zastępczy. Oczywiście żadnej informacji w rozkładzie o KKA. Współczuję na przykład komuś, kto będzie chciał się dostać pociągiem na ostatni pociąg do Czech, schodząc z gór np. do Górzyńca (gdzie KKA nigdy nie dojeżdża). Pod tym linkiem dowód - zdjęcie z kamerki ze Szklarskiej Poręby z nocy sprzed kilku dni (data i godzina są podane w prawy górnym rogu, z linka trzeba usunąć spacje): https: //zapodaj. net/b41398b597acd.jpg. html Tam gdzie zwykle nocuje pociąg (przy pierwszym peronie) - pusto. A w rozkładzie tego dnia normalnie widnieje pociąg do Szklarskiej Poręby. Natomiast prace torowe Koleje Dolnośląskie wykorzystują, żeby wozić ludzi busami na dłuższej trasie niż jest to uzasadnione pracami torowymi i w ten sposób zaoszczędzić. Tak jest teraz np. na linii z Jeleniej Góry do Zgorzelca, gdzie na odcinku Lubań - Zgorzelec jest KKA z powodu robót torowych, więc Koleje Dolnośląskie wymyśliły sobie, żeby niektóre kursy zastępować autobusami na całej trasie Jelenia Góra - Zgorzelec (mimo że KKA powinna być tylko na odcinku Lubań - Zgorzelec), bo dzięki temu mogą wszystko obsłużyć jednym szynobusem, a nie dwoma. Jeszcze trochę i na połowie kursów Kolei Dolnośląskich zobaczymy busy zamiast pociągów, bo tak jest taniej. Może Koleje Dolnośląskie już powinny zmienić nazwę na Busy Dolnośląskie? Takiego dziadowskiego przewoźnika doczekaliśmy się na Dolnym Śląsku, który dobry jest tylko w rozsiewaniu propagandy na swój temat, a rzeczywistość skrzeczy. Do przewożenia ludzi busami wcale nie trzeba wycinać drzew!
~Fred
2018-06-14 12:35:43
z adresu IP: (87.190.xxx.xxx)
Ocena: -4
Chodzi zapewne o ten przejazd najgorszej kategorii. Potrzeba dobrej widocznosci aby pociagi moglby jechac szybciej i nie musialy zwalniac przed przejazdem. Niech PLK zafunduja dla tego przejazdu sygnalzacje swietlna, a nie probuja rozwiazac problem najnizszym kosztem. Bezpieczenstwo WSZYSTKICH jest najwazniejsze!!!
~Czy PKP to mafia?
2018-06-14 12:12:26
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: -5
Niech PKP najlepiej zajmie się robotą na własnym podwórku. Obecnie stacje kolejowe to jeden wielki śmietnik, perony i okolice pozarastane samosiejkami, chwastami. Te drzewa są bardzo odległej bezpiecznej odległości od torów. Powinni polikwidować te kolejowe spółki które to pasożytują się na naszych pieniądzach. Siedzą tam i zatruwają powietrze tylko, lepiej te pieniądze spożytkować na remonty torów i odbudowie sieci kolejowej które to przez tych złodziei zostały polikwidowane.
~dziecko we mgle
2018-06-14 11:05:21
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: -6
wyciąć i zabetonować.Albo asfalt.Palma wycinania i kamieniowania polskich podwórek i poboczy nabiera tempa.Wzór zachodni.Jak się obudzimy z tego amoku może być z lekka za późno.
Reklama