Ślęza znalazła następczynie Sharnee Zoll

BT, mat. prasowe | Utworzono: 2018-06-18 14:38 | Zmodyfikowano: 2018-06-18 14:39

- Głównym kryterium wyboru nowej rozgrywającej było doświadczenie. Zespół, który budujemy, będzie dosyć młody. Dlatego potrzebowaliśmy zawodniczki wyróżniającej się w kreowaniu gry. Jej mocną stroną jest także gra z piłką na koźle. Tym się wyróżnia. Będziemy natomiast pracować nad tym, żeby miała lepszą skuteczność rzutu z dystansu – mówi o nowej zawodniczce swojego zespołu trener Arkadiusz Rusin.

Sydney Colson pochodzi z Houston. Już w czasie nauki w szkole średniej Westside była wysoko notowana w rankingach najbardziej perspektywicznych amerykańskich zawodniczek. W 2007 roku rozpoczęła studia na uniwersytecie Texas A&M, oddalonym od jej rodzinnego miasta o niespełna półtorej godziny jazdy samochodem.

Czteroletni okres akademicki Sydney Colson, podstawowa rozgrywająca zespołu, zwieńczyła wielkim sukcesem – jej drużyna wygrała mistrzostwo Stanów Zjednoczonych. W finale Texas A&M pokonał Notre Dame 76:70. To był pierwszy ogólnokrajowy triumf tego uniwersytetu w najważniejszych sportach od 1939 roku, gdy mistrzami byli futboliści amerykańscy.

W ostatnim sezonie gry dla Texas A&M Sydney Colson zdobywała średnio 8 punktów na mecz i notowała 6,1 asysty oraz 2,4 przechwytu. Dobra gra zaowocowała wysokim numerem (16.) w drafcie do ligi WNBA. Wybrał ją zespół Connecticut Sun, ale od razu została transferowana do New York Liberty.

Sydney Colson trafiła do WNBA z najwyższym numerem spośród wszystkich zawodniczek Texas A&M. W tym samym roku w drafcie wybrane były takie zawodniczki, jak Maya Moore, Courtney Vandersloot, czy Jantel Lavender.

W pierwszych rozgrywkach w New York Liberty Sydney Colson wystąpiła w 15 meczach, a jesienią 2011 roku rozpoczęła karierę w Europie. Wybór padł na Polskę i zespół Lider Pruszków. Spędziła w nim dwa sezony. Zdobywała średnio niespełna 10 punktów na mecz, notowała ponad 4 asysty.

W latach 2015-2017 była zawodniczką San Antonio Silver Stars. Na boisku spędzała przeciętnie od 11 do 17 minut. Wielkich sukcesów z drużyną nie osiągnęła, bowiem ani razu nie awansowała do play-offów.

Co ciekawe, gdy kończyły się zmagania w lidze WNBA, Sydney Colson przez dwa ostatnie sezony była asystentką trener w drużynie Owls uniwersytetu Rice. „Sowy" w 2017 wygrały Women's Basketball Invitational, a więc turniej dla drużyn, które nie zakwalifikowały się do finałowych, ogólnokrajowych zmagań NCAA.

W poprzednim sezonie znów opuściła Stany Zjednoczone. Jako zawodniczka izraelskiego Hapoelu Rishon Le-Zion zdobywała średnio 15 punktów i zaliczała 8,8 asysty (najlepszy wynik w lidze). Jej zespół zajął jednak dopiero dziewiąte miejsce w tabeli.

- Może liga izraelska nie jest najmocniejsza, ale prawie dziewięć asyst na mecz to duża wartość. Mam nadzieję, że duże doświadczenie Sydney z WNBA przełoży się na jej występy w lidze polskiej – mówi Arkadiusz Rusin.

Latem Sydney Colson znów próbowała dostać się do NBA, jednak skończyło się na przedsezonowych testach w Las Vegas Aces (kontynuator San Antonio Silver Stars). We wrześniu Amerykanka będzie już we Wrocławiu na treningach ze Ślęzą.

Sydney Colson
ur. 8 sierpnia 1989
wzrost: 172 cm
pozycja: rozgrywająca
przebieg kariery:
2007-2011: Texas A&M (USA, NCAA)
2011: New York Liberty (USA, WNBA)
2011-2013: Lider Pruszków
2015-2017: San Antonio Silver Stars (USA, WNBA)
2017/2018: Hapoel Rishon Le-Zion (Izrael)


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Art2018-06-19 07:39:23 z adresu IP: (188.127.xxx.xxx)
Raczej słabsza od Zoll, ale zobaczymy na tle podstawowych rozgrywających innych zespołów, jakie są jej plusy i minusy. Ślęza zagra w fazie play-off, ale do półfinału będzie bardzo trudno się przebić.
~GDZIE SPONSOR ?2018-06-18 22:37:18 z adresu IP: (104.246.xxx.xxx)
No niestety, Sleza jedyny zespol w lidze bez sponsora