Nie żyje opiekunka z przedszkola zarażona meningokokami

Justyna Kościelna | Utworzono: 2018-07-05 09:59 | Zmodyfikowano: 2018-07-05 14:46
A|A|A

(fot. archiwum Radia Wrocław)

- 23-latka zmarła w wyniku zakażenia meningokokami - potwierdza Danuta Swędzioł z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu:

Według nieoficjalnych informacji kobieta chorowała przewlekle i miała obniżoną odporność.

Rodzice wszystkich dzieci, które chodzą do placówki przy ul. Kościuszki, zostali powiadomieni telefonicznie bądź mejlowo o sytuacji. Dostali też zalecenie, by profilaktycznie odwiedzić lekarza. Jak uspokajają specjaliści, ryzyko zakażenia jest bardzo małe.

- Nie ma powodów do niepokoju - podkreśla lekarz Dariusz Wewerko, kierownik oddziału epidemiologii wrocławskiego Sanepidu: 

W tym roku we Wrocławiu zanotowano pięć przypadków choroby meningokokowej - tylko jeden zakończył się śmiercią.

POSŁUCHAJCIE CAŁEGO MATERIAŁU:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Alex
2018-07-15 21:52:08
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 5
A co powiecie o dzieciach ktore przychodza na antybiotykach
~Kiska
2018-07-06 14:00:22
z adresu IP: (5.184.xxx.xxx)
Ocena: 3
Propagandę wywołują sami rodzice. Dzieci chodzą do przedszkola z wymiotami, temperaturą I nic się nie działo w domu, tylko nad ranem ale powinno przejść bo dostało syropek. Inna sprawa to niedoswiadczenie rodziców i ignoranctwo lekarzy. A już szczytem bezczelności i głupoty jest usłyszęć,ze dziecko ma alergię bo zaraxilo się od rodzeństwa. Ludzie w jakim państwie my żyjemy skoro sami nie potrafimy zadbać o swoje pociechy? Moj syn tez chodził do przedszkola kilkanaście lat temu I gdybym posłuchała lekarza ,to by skończył z sepsą na oddziale. A miał tylko kaszel i katar, który sprowokowal szczepy w gardle. Dzięki tylko prywatnie wykonanemu bez zgody lekarza wymazowi(bo nie widział potrzeby) z gardła ,udało się uchronić dziecko od tragedii. Zacznijcie rodzice MYŚLEĆ i kierujcie się własnym rozsądkiem. Bo zielony lub brązowy katar u dziecka nie świadczy o alergii. Ale ciemnotę wciskać to trzeba jednak umieć.
~Aga
2018-07-06 13:13:28
z adresu IP: (62.233.xxx.xxx)
Ocena: 3
Współczuję rodzinie. I bardzo nie podoba mi się że przy tej okazji radio praktykuje czystą propagandę powtarzając tekst o dobrodziejstwie szczepień,dając przykład z Odrą. Co ma piernik do wiatraka ? i rozmowa z lekarzem, który kłamie że powikłania poszczepienne to 1 na milion ? Kłamstwa i manipulowanie. Powikłania są codziennie , i to wcale nie banalne. Po co ta propaganda proszczepionkowa? Kobieta była już na coś chora przewlekle. Szczepiąc wszystkich zwiększa się nosicielstwo takich bakterii w organizmach. Potencjalnie od tych nosicieli ( szczepionych dzieci ) się zaraziła. Mówcie prawdę a nie półprawdę.
~arsdarek
2018-07-05 17:57:46
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Sytuacja tragiczna. Ale właśnie ,jest okres wakacyjny i wiadomą rzeczą jest że w tym czasie kiedy placówka macierzysta jest zamknięta dzieci korzystają z przedszkola zastępczego. W tym wypadku np. Z przedszkola na ul.łąkowej. I co dalej ? . Jaka jest pewność że wszystkie dzieci są zdrowe ?!
~Aga
2018-07-05 14:15:57
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 0
Szczepić dzieci, to unikniemy epidemii. Durna moda na nie szczepienia. Nie powinni w ogóle przyjmować do takich placówek dzieci które nie odbyły szczepień. Moje dziecko przez to non stop jest chore bo wiecznie go czymś zarazaja i więcej siedzi w domu niż w przedszkolu.
~Ula
2018-07-05 14:05:04
z adresu IP: (89.78.xxx.xxx)
Ocena: 4
Bardzo smutne. Wyrazy współczucia dla bliskich.
Reklama