Maryla o żałosnych muzykach

| Utworzono: 2008-02-13 15:53 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Marek Grotowski

W plebiscycie "Dziennika" wybrano artystkę najpopularniejszą Polką. Choć sama ma na koncie ponad 30 płyt, śmieje się, że to nic wobec 2 tys. albumów jakie wydał Elvis Presley.

Maryla Rodowicz Od wielu lat należy do najdroższych gwiazd estrady. - W swoim repertuarze ma ponad 100 wielkich przebojów - mówi Mariusz Marks, dziennikarz Polskiego Radia Wrocław, który poprowadzi piątkowe spotkanie z gwiazdą.

- Kobiety stoją w kolejce po autografy i mówią: Zaczynałam Pani słuchać, jak byłam młoda. Teraz jestem stara , a Pani ciągle młoda ... - żartuje Maryla Rodowicz. Jej zdaniem w show biznesie jest przymus bycia młodym oraz dbania o siebie. - Dlatego wszystkie artystki starają się być atrakcyjne - mówi wokalistka.

Uważa, że polskiej muzyki da się słuchać, ale za dużo w niej zapatrzenia w Amerykę. - Naśladownictwo stylu amerykańskiego przez rodzimych raperów jest żałosne i śmieszne - powiedziała Polskiemu Radiu Wrocław Maryla Rodowicz. - Przecież w muzyce chodzi o coś swojego - dodaje gwiazda polskiej estrady.

Podczas radiowego spotkania Maryla Rodowicz opowie między innymi o ciężkiej pracy nad nowym albumem, który ma się ukazać w kwietniu. - To będą melodyjne i bardzo słowiańskie piosenki - dodaje wokalistka.

Jest szczęśliwa, że dalej udaje jej się wykrzesać z siebie dużo energii i zarazić nią publiczność.

Maryla Rodowicz z Polskim Radiem Wrocław
Piątek 15 lutego 2007
Po godzinie 10:00

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama