Zginął, bo palił na balkonie i zanieczyścił łazienkę

Dominik Panek | Utworzono: 2007-12-13 16:55 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Prokuratura twierdzi, że mężczyzna wielokrotnie uderzył ofiarę siekierą i drewnianą pałką nabijaną gwoździami. Następnie zostawił rannego na balkonie na mrozie. W sądzie biegli lekarze przyznali, że zabity miał ślady od gwoździ na ciele, nie potwierdzili jednak, żeby odkryto rany od siekiery.

Medycy zaznaczali, że ofiara nie miała szans na przeżycie. W przyszłym miesiącu mowy końcowe wygłoszą prokurator, oskarżony i jego obrońca. Wcześniej oskarżyciel chce też, by sąd odtworzył nagranie 66-latka, który informował pogotowie o pobiciu. Zapewne także w styczniu zapadnie wyrok w tej sprawie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama