"Krwawy Maciuś", czyli historia pewnego spotkania z twórczością Jana Kaczmarka

Justyna Kościelna | Utworzono: 2018-07-31 13:10 | Zmodyfikowano: 2018-07-31 13:17

- Pewnego dnia przyniósł kartkę z odręcznie napisanym wierszem. Miał po nią wrócić, ale już się nie zobaczyliśmy, a mnie przez lata gryzły wyrzuty sumienia, że nic z tym nie zrobiłam - wyjaśnia wrocławianka:

Niestety, rękopis się nie zachował, dlatego Jerzy Skoczylas, który znał doskonale Jana Kaczmarka, ostrożnie podchodzi do relacji pani Magdy.

- Przeczytałam utwór i raczej nie napisał go Jasiu. Chyba że miał gorszy dzień? Albo to miał być pastisz? Mogło być też tak, że wiersz ktoś nadesłał do redakcji. Były czasy, że dostawialiśmy tony takiej korespondencji - opowiada satyryk.

Stanisław Szelc też wątpi w autorstwo Jana Kaczmarka, ale jednocześnie przyznaje - życiorysy artystów utkane są właśnie z takich historii:

A oto fragment satyry, którą dostała pani Magda:

Odpowiedź M. Szczepańskiego - "Krwawego Maciusia" na zarzuty


Co za czasy dziś nastały - sądzić chce mnie naród cały
Żem milioner (w kraju długi), nie zważacie na zasługi
Wy ze Śląska i z Wybrzeża, i z Wrocławia i ze Zgierza,
jaki dla Was dobry byłem - dla kultury co zrobiłem!
Jakie filmy sprowadzałem, jak się wszędzie udzielałem.
Wspominając filmy "Świat się śmieje" albo czapajewa dzieje
"Cichy Don" Szołochowa, a wielkie Lubow Orłowa?...
I za te wszystkie sprawy com zdziałał - Maciuś Krwawy
jakim prawem, ja się pytam? Skąd? Chcecie mi
zrobić publiczny sąd

Trzeba się trzymać za kielnię , młody - lepiej pilnujcie swojej roboty
Zamiast przekraczać normy, dbać o istnienie
Wy się bierzecie za sądzenie?
Ej Wy, "Sumienie narodu" co prawie już zdychacie z głodu
Pragniecie mojej pokuty? Ja wam odpowiem na zarzuty
(...)

POSŁUCHAJCIE CAŁEGO MATERIAŁU:


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.