Puchar Polski nie dla Turowa

| Utworzono: 2010-02-21 16:55 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Nie udało się w lidze, nie udało się w finale Pucharu Polski. Zespół ze Zgorzelca po raz drugi w ciągu dwóch ostatnich tygodni przegrał z AZS-em. Po raz drugi nie miał też nic do powiedzenia. Ekipa z Koszalina była po prostu lepsza.

Kluczem do zdobycia trofeum miała być dobra obrona. I była. Niestety w wykonaniu rywali Turowa, którzy grali twardo i mądrze. Zgorzelczanie zawiedli na całej linii. W zespole wicemistrzów kraju zmieniają się gracze, ale jedno pozostaje bez zmian. W najważniejszych momentach drużyna przegrywa.

Znów nie udało się zatrzymać Dante Swansona i George'a Reese'a. Dobrze zagrał w AZS-ie także Vladimir Tica. Turów nie znalazł na tych graczy odpowiedzi. Indywidualne popisy Justina Gray'a i Michaela Wrighta na nic się nie zdały. Pozostali zawodnicy byli dla nich tylko tłem.

Turów przegrywał od początku meczu, a w trzeciej kwarcie przewaga koszalinian wynosiła już nawet 21 punktów. Pogoń w końcówce była efektowna, ale wszystko odbyło się pod kontrolą AZS-u, który pewnie wywalczył pierwsze trofeum w historii klubu.

PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 75:80 (19:22, 18:23, 13:23, 25:12) 

PGE Turów: Gray 22, Wright 15, Chyliński 11, Wysocki 10, Johnson 8, Wallace 5, Witka 2, Wójcik 2, Loyd 0, Bochno 0, Roszyk 0. 

AZS: Swanson 20, Reese 17, Tica 15, Milicić 7, Kuebler 5, Balcerzak 5, Surmacz 4, Arabas 3, Metelski 2, Kovac 2. 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama