Krótka przygoda Kubota

| Utworzono: 2010-09-01 22:07 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. K&M Ziółkowscy/foto.ziolo.eu

 

Tenisista z Bolesławca poszedł w ślad za Michałem Przysiężnym z Matchpoint Wrocław. Niestety, ten ślad nie prowadził w górę turniejowej drabinki. Kubot w trzech setach przegrał z Hiszpanem Guillermo Garcią-Lopezem 3:6, 2:6, 6:7.

Pierwsze dwa sety trwały zaledwie 70 minut. Kubot ugrał tylko pięć gemów, a szczególnie w drugiej partii zaprezentował się bardzo słabo. Trzeci set był zacięty, ale kiedy rozstrzygały się jego losy w tie-breaku, nasz zawodnik znów popełniał proste błędy.

Druga przygoda Kubota w singlu na kortach Flashing Meadows była zatem krótka. Cztery lata temu przebijał się w Nowym Jorku z kwalifikacji i wtedy dotarł do trzeciej rundy.

Zawodnik Krzyckiego Klubu Tenisowego od połowy sezonu w singlu prezentuje się słabo, a wysokie miejsce w rankingu zawdzięcza świetnemu występowi w Australian Open. To było jednak w styczniu.

Kubotowi pozostała walka, w tym, w czym radzi sobie najlepiej. Czyli w deblu. Z Austriakiem Oliverem Marachem są już w drugiej rundzie i stać ich spokojnie na awans do ćwierćfinału.

W singlu panów nie ma już żadnego Polaka. Honoru bronią siostry Radwańskie w drabince pań. Agnieszka i Urszula pewnie awansowały do drugiej rundy.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama