Nietypowa podróż życia małżeństwa z Legnicy. Planują zdobyć szczyt w Himalajach

Karolina Kurczab, GN | Utworzono: 2018-09-14 12:43 | Zmodyfikowano: 2018-09-14 12:44
A|A|A

fot. P. Krzyżanowski

Małżeństwo z Legnicy, Agnieszka Kominek i Grzegorz Tomaszewski, wybiera się na wyprawę w ramach projektu Polskie Himalaje 2018. Przygotowania trwały dwa lata. Młodzi miłośnicy górskich wypraw wyjeżdżają na początku października i spędzą w Himalajach trzy tygodnie. Wszystko po to, by uczcić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Nie wchodzą na ośmiotysięcznik Mount Everest – legnicką flagę zawieszą na szczycie Kala Pattar wysokim na 5623 metry. Pani Agnieszka i Pan Grzegorz nie mogą się już doczekać – przyznają, że zawsze o tym marzyli.

– Pomysł pojawił się jakieś dwa lata temu kiedy usłyszeliśmy w radiu o takim projekcie, który będzie organizowany i postanowiliśmy spróbować zapisać się i wytrwaliśmy do końca. I liczymy na to ,że wyprawa się uda i będziemy dzielnie reprezentować barwy Legnicy na szlakach w Katmandu - mówią legniczanie.

Wyprawa to koszt ponad 40 tysięcy złotych, dlatego małżeństwo zwróciło się do Prezydenta Legnicy o wsparcie. Zastępca prezydenta Krzysztof Duszkiewicz tłumaczy, że magistrat postanowił wesprzeć legniczan finansowo w ich wyprawie:

- Dokładamy małą cegiełkę w kwocie 5 tysięcy złotych, która zostanie przeznaczona przez tych państwa na zakup odzieży termicznej, puchowych kurtek, okularów lodowcowych i innego ekwipunku, który będzie im potrzebny do trekkingu w Himalajach - mówi Krzysztof Duszkiewicz.

Podróż została zainicjowana przez znanych polskich himalaistów. 400 uczestników z całej Polski wyruszy już 8 października.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~maxvong
2018-09-15 14:00:00
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 0
Z całym szacunkiem ale zalatuje niezłą ściemą. Po pierwsze 40 tys zł - to jest wyjazd jaki można spokojnie spiąć w kwocie 18-20 tys zł. Bilety lotnicze do Nepalu w obie strony dla dwóch osób, to kwestia około 4000 zł (czasem mniej), transfer do Lukli z Katmandu (i powrót) to jakieś 500 $, życie na miejscu kilka dolarów dziennie, pozwolenia, przewodnik to około 3000-4000 zł za grupę, ubezpiecznie OC 1200 zł na dwie osoby. Skąd wyszło 40k zł? Po drugie, Khala Patar, to nie wspinaczka tylko zwykły trekking, gdzie różnica wysokości między trasą do EBC a szczytem to kilkaset metrów - ot taka Ślęża, więc o wspinaczce raczej nie ma mowy :) Mimo to, życzę powodzenia bo to zdecydowanie wyprawa życia.
Reklama