Donald marzy, naród wierzy (Felieton polityczny)

Czesław Cyrul, SLD | Utworzono: 2009-11-16 17:20 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Przypomnę, że PO przyobiecała reformę służby zdrowia, ograniczenie biurokracji, reformę systemów emerytalnych, przyspieszenie prywatyzacji, wzrost PKB, ulżenie życia przedsiębiorcom itp. O likwidacji podatku Belki, czy wprowadzeniu podatku liniowego oraz rychłym wprowadzeniu Polski do strefy EURO nie wspomnę.

O tych obietnicach należy zapomnieć, bo w drugiej połowie kadencji żadnej partii, które chce ponownie wygrać wybory, nie zależy na wprowadzaniu reform, które zazwyczaj, w początkowej fazie, bywają dolegliwe dla obywateli. Ale PO, już na początku swoich rządów nie zamierzała niczego reformować, wybrała politykę drobnych kroków, które niczego specjalnie nie zmieniają, ale też chwilowo nie psują.

Po staremu funkcjonuje CBA i IPN, choć krytykowane przez PO, to jednak przecież to wspólne z PiS dzieci z poprzedniej kadencji. Trudno powiedzieć, jakie priorytety będą ważne dla rządu przez następne dwa lata. Tymczasem nasz kraj nie ma jeszcze optymalnego prawodawstwa, trzeba je udoskonalać, upraszczać i wybiegać w przyszłość.

Przedsiębiorca, który dzisiaj ma się, jako tako, ale nie planuje strategii na przyszłe lata, staje w miejscu i za kilka lat popada w kłopoty. Z naszym krajem, kiedy rząd drepcze w miejscu, może być podobnie.

Obywatelom, na razie, taka sytuacja odpowiada, choćby dlatego, że nie rządzi PiS.

Jest więc mniej źle niż mogłoby być. PO wykorzystuje tę partię do straszenia obywateli i to się jej udaje. PO maskując swoje lenistwo wskazuje na prezydenta, który zawetował kilka ustaw, ale znacznie więcej ważnych ustaw nie zawetował, bo one nie ujrzały światła dziennego.

Kolejnym winnym braku reform jest kryzys gospodarczy, co jest po części prawdą. Zapomina się natomiast o sporych funduszach unijnych, które mimo kryzysu na szczęście do kraju spływają. Strach pomyśleć, co by się stało gdyby ich zabrakło. Na pewno stanęłaby budowa dróg.

Kwintesencją filozofii rządów premiera Tuska jest reakcja na aferę hazardową. W ekspresowym tempie przygotowano propagandowy projekt ustawy antyhazardowej, aby przykryć aferę Zbycha i Rycha. Będzie to chyba jedna z najszybciej przyjętych ustaw w ostatnich latach. Szybciej przyjęto ustawę autorstwa PiS w poprzedniej kadencji zawłaszczającej media publiczne. Tamtą uchwalono w ciągu nocy. Ekspresowe przyjmowanie ustawy antyhazardowej pokazuje, że PO stawia wyżej własny interes partyjny od interesów kraju, choć podobno rządzi się w imieniu całego narodu.

Ale może ja nie nadążam z duchem czasu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama