Silni i niezależni zagrożeniem dla partyjnych liderów (Felieton polityczny)

Paweł Wróblewski, Dolny Śląsk XXI | Utworzono: 2009-11-15 11:21 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Ta prezydencka decyzja została w PO odebrana z pewnością, po decyzji Rafała Dutkiewicza, który odmówił związania się z partią i po nieudanym referendum w sprawie odwołania prezydenta Lubina, podczas którego okazało się, że wyborcy woleli pójść na ryby i grzyby, niż stawić się przy urnach na wezwanie partii, jako kolejny policzek.

Według mnie niesłusznie.

Prezydent miasta wybierany jest w wyborach bezpośrednich i ponosi samodzielnie odpowiedzialność za swoją pracę. Ma więc prawo dobierać sobie takich współpracowników, którym jest w stanie zaufać i którzy zapewnią mu bezpieczeństwo działania. Tych warunków nie jest dziś w stanie spełnić funkcjonariusz żadnej partii.

Silny prezydent, wójt, burmistrz, czy marszałek jest największym zagrożeniem dla partyjnych liderów. To nie ich, lecz właśnie marszałków, prezydentów, burmistrzów i wójtów widzą wyborcy, gdy ci przecinają wstęgi, dzielą pieniądze i podejmują ważne dla lokalnych społeczności decyzje. Niezależne osoby na eksponowanych stanowiskach są więc śmiertelnym zagrożeniem dla sposobu funkcjonowania dzisiejszych partii politycznych, bo w procesie wyborczym są silną konkurencją dla ich kierownictwa.

Trzeba je więc albo wyeliminować i zamienić na osoby uległe, jak stało się z zarządem województwa, albo wszelkimi sposobami niszczyć. To , że partie nie przebierają w środkach przy eliminowaniu przeciwników politycznych widać niemal na co dzień.

Polecam film "Ciemna strona partii" związany ze wspomnianym powyżej lubińskim referendum: 

 

W obliczu tych faktów trudno dziwić się decyzji prezydenta Jeleniej Góry.

O wiele bezpieczniejsze, szczególnie po zapowiedziach, że PO w najbliższych wyborach postawi na innego kandydata, jest porozumienie programowe i wspólne działanie z lokalnym środowiskiem samorządowym, niezależnym od partyjnych central, kierującym się jedynie interesem wyborców, niż każdorazowe układanie się i upokarzanie przed partyjnym zarządem . Takie porozumienie programowe zawarł prezydent Obrembalski z samorządowcami "Dolnego Śląska XXI" i może być pewien, że będzie ono realizowane z całym zaangażowaniem dla dobra Jeleniej Góry.

A co zrobią samorządowcy Platformy Obywatelskiej z jeleniogórskiej Rady Miejskiej? Mam nadzieję, że to samo, co zrobili już ich koledzy w wielu samorządach Dolnego Śląska - przypomną sobie, kto na nich głosował. I postawią interes Jeleniej Góry ponad interesem partyjnym.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama