O hazardzie słów kilka (Felieton polityczny)

Jarosław Kurzawa (PSL) | Utworzono: 2009-11-09 09:06 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Co raz częściej można odnieść wrażenie, oceniając efekty poprzednich komisji, że bardziej chodzi tu o skompromitowanie przeciwnika politycznego oraz o auto promocję własnego ugrupowania a przy okazji własnej osoby, a może odwrotnie, niż wyjaśnienie nieprawidłowości w działaniach struktur państwa.

Tempo, w jakim parlamentarzyści kolejnych kadencji Sejmu powołują komisje śledcze pokazuje, że niedługo przyjdzie nam wybierać nie Sejm Ustawodawczy, ale Sejm Śledczy, który będzie jedną wielką komisją wyręczającą w swoich działaniach prokuraturę, policję, służby specjalne wszelakiej maści a przy okazji władzę sądowniczą.

Dlatego też z dużym pesymizmem patrzę na ewentualne efekty ostatnio powołanej komisji, w której, w trakcie obrad będziemy świadkami ostrej walki pomiędzy PIS a PO, obrzucania się wzajemnymi oskarżeniami o działania na szkodę państwa.

Pomału wchodzimy w kampanię wyborczą roku 2009, a to na pewno nie sprzyja obiektywizowaniu zdarzeń, które komisja ma w przedmiocie swojej pracy. A tak na marginesie, ujawnienie działań, w których parlamentarzyści oraz członkowie rządu podejrzewani są o niezgodne z prawem działania lobbystyczne na rzecz branży hazardowej ujawniło w jak wielkim stopniu hazard stał się problem w naszym Kraju.

Dyskusja skupia się w obecnej chwili jedynie na tzw. jednorękich bandytach, a problem rzeczywiście jest o wiele szerszy. W mediach non stop bombardowani jesteśmy możliwością łatwej wygranej, jeżeli tylko wyślemy jeden SMS. Możemy wygrać samochody, nie małe pieniądze, wycieczki, różnoraki sprzęt, jednym słowem mamieni jesteśmy, że możemy się wzbogacić w bardzo łatwy i szybki sposób. Ten rodzaj hazardu jest nie mniej niebezpieczny od „jednorękich bandytów” to też wciąga. Tu też zdarzają się sytuacje, w których koszty zabawy przekraczają możliwości finansowe grającego.

Ostatnio z przerażeniem zobaczyłem, że Telewizja Publiczna szukając rekompensaty w malejących przychodach z abonamentu zajęła się właśnie jedną z tych form hazardu. Nie trzeba następnego stenogramu z podsłuchu kolejnego posła, aby dojść do wniosku, że nie potrafimy w odpowiednim czasie reagować na pojawiające się patologie w naszym życiu.

Będziemy się epatować walką Premiera Tuska z automatami, a obok będzie się rozwijała nie mniej groźna forma hazardu. Tu trudniej sprawdzić czy grający ma już 18 lat i nawet nie trzeba wychodzić z domu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama