Wieczni tułacze polityczni (Felieton polityczny)

Czesław Cyrul (SLD) | Utworzono: 2009-10-31 11:21 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Kazimierz Ujazdowski jest postacią wyjątkową na polskiej prawicy. Po 90 roku zaczynał karierę w „Unii Demokratycznej”. Potem przeszedł do „Partii Konserwatywnej” i AWS, tworzył „Przymierze Prawicy”, potem wstąpił do PiS, aby z niego wystąpić i założyć w 2008 roku, we Wrocławiu twór „Polska XXI”. Namówił do współpracy Prezydenta Dutkiewicza, w którym upatrywał lidera ruchu i przyszłego prezydenta Polski. O dziwo prezydent Dutkiewicz przez jakiś czas w to wierzył, narażając się tym samym „Platformie Obywatelskiej”, która włożyła wiele pracy w kreowanie wizerunku Dutkiewicza w mieście, a on wystawił ją do wiatru i zaczął zagrażać Donaldowi Tuskowi, czego PO nie mogła tolerować.

Samo założenie ruchu politycznego poza Warszawą od razu jest skazane na niepowodzenie, o czym i Ujazdowski i Dutkiewicz – wytrawni politycy – powinni wiedzieć. Niestety tej podstawowej wiedzy zabrakło i ruch jedynie pełzał po politycznej scenie. Wystąpienie Ujazdowskiego z PiS było zatem bardzo nieroztropne, bo jako singiel w Sejmie nic nie znaczy. Nawet po zbrataniu się z marszałkiem Dornem i kilkoma innymi sierotami po PiS-ie tworzą oni tylko egzotyczną trupę, nie mającą nic do powiedzenia.

Wystąpienie z PiS i założenie stowarzyszenia „Polska XXI” to były porażki Ujazdowskiego, który jest mistrzem w zakładaniu prawicowych kanap, a źle się czuje z dużych partiach.

Jednak jak dotąd jest mistrzem we wślizgiwaniu się na listy wyborcze większych ugrupowań i zdobywaniu mandatów poselskich. Trzeba przyznać, że trzyma się przy tym prawej strony sceny politycznej.

Teraz po rozpadzie konkubinatu z prezydentem Dutkiewiczem Ujazdowski czuje się zdradzony i osamotniony. Ale potrwa to krótko.

Tymczasem za półtora roku odbędą się kolejne wybory parlamentarne. Do kogo tym razem przytuli się Ujazdowski?

 Na Dolnym Śląsku jest inny sprytny i chytry wędrowiec polityczny dorównujący Ujazdowskiemu: Ryszard Czarnecki. Jest on mniej wybredny politycznie, dla mandatu europarlementarzysty zapisał się nawet – prezentując prawicowe poglądy – do populistycznej „Samoobrony”. Ujazdowski lubi krótkie pożycie w politycznych konkubinatach i pod tym względem jest postacią arcyciekawą.

Co się stanie z „Polską XXI”? Rozpłynie się w politycznym niebycie, a rozczarowanie Ujazdowskiego szybko minie, bo przecież jeszcze tyle partii można założyć.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama