Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka spotykał się z mieszkańcami Dolnego Śląska

Bartosz Szarafin, mk | Utworzono: 2018-10-05 17:08 | Zmodyfikowano: 2018-10-05 17:15
Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka spotykał się z mieszkańcami Dolnego Śląska - Fot. Bartosz Szarafin
Fot. Bartosz Szarafin

Kandydat na prezydenta zapowiedział, że jeśli wygra, będzie się starał o pozyskanie środków na remont obiektu. Minister dodał, że rząd chętnie współpracuje z samorządami, jeśli tylko wyrażają taką wolę:

Minister Bańka podkreślał, że pomoc może wynosić nawet pięćdziesiąt procent, jeśli wnioski będą dobrze przygotowane. 

-W latach 2016-2018 na modernizację  dwustu dziesięciu obiektów sportowych, przeznaczono blisko 100 milionów złotych - mówił Bańka.

Minister odwiedził też kompleks sportowy przy ul. Kusocińskiego w Kłodzku i zadeklarował wsparcie finansowe. W swojej wypowiedzi podkreślał, że jedyną możliwością na realizację takiej inwestycji jest solidny partner do współpracy z ramienia samorządu:

Współpracę i przygotowanie wniosku zadeklarował kandydat na burmistrza Bogusław Szpytma. Wypowiedź kandydata przerwał kierownik obiektu Bogdan Bachmatiuk. Wspomniał on, że wniosek osobiście wysyłał w 2017 roku. Minister stwierdził, że jego pominięcie mogło być związane z niekompletną dokumentacją. Kierownik obiektu w swojej wypowiedzi wspomniał bowiem o problemach z drzewami.

Za to Wrocław ma mieć nową halę lekkoatletyczną. O budowie obiektu na terenie, przy stadionie olimpijskim mówi się od dawna. Są już projekty i szacunkowy koszt określany na trzydzieści pięć milionów złotych. Jak mówi Bańka, dla jego resortu to strategiczna inwestycja:

Podczas wizyty ministrowi towarzyszyli m.in wicewojewoda dolnośląski Kamil Zieliński i Minister Anna Zalewska.

 


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~solo2018-10-07 19:42:42 z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Mowa nienawiści i fałszywe wiadomości zostały zakazane w Niemczech. Administratorzy portali internetowych będą musieli usuwać nieodpowiednie wpisy. Wpisy propagujące mowę nienawiści lub tzw. "fake news" czyli fałszywe wiadomości będą musiały znikać z niemieckiego internetu w ciągu doby od wykrycia. Tamtejszy parlament uchwalił właśnie przepisy, które komplikują działanie m.in. portali społecznościowych czy portali internetowych - podaje serwis The Local. Administratorzy, którzy będą uchylać się od nowego obowiązku mogą zostać obciążeni grzywną wynoszącą nawet 5 mln euro. Właściciele stron muszą liczyć się z karą wynoszącą nawet 50 mln euro, jeśli będą uporczywie ignorować nowe prawo. Administratorzy, którzy będą uchylać się od nowego obowiązku mogą zostać obciążeni grzywną wynoszącą nawet 5 mln euro. Właściciele stron muszą liczyć się z karą wynoszącą nawet 50 mln euro, jeśli będą uporczywie ignorować nowe prawo.
~nie dla zyski2018-10-06 21:37:18 z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ani on z Wałbrzycha ani on nic tu dla miasta nie zrobił
~ma.Rek2018-10-05 18:46:59 z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Kandydat na... prezydenta Wałbrzycha?! Cóż on ma wspólnego z naszym miastem? Jest mieszkańcem Świebodzic! Drugi Jaki, tamten z Opola do Warszawy, ten ze Świebodzic do Wałbrzycha?! Rozbestwiło się, to pisiactwo!