Legia przerwała zwycięską serię Śląska

Gregor Niegowski | Utworzono: 2018-10-06 23:04 | Zmodyfikowano: 2018-10-07 10:32
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Śląsk Wrocław przegrał z Legią Warszawa 0:1 w spotkaniu 11. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Bramkę dla Legionistów zdobył w 34. minucie Cafu. Śląsk także przez blisko pół godziny grał w dziesiątkę. Czerwoną kartkę obejrzał Arkadiusz Piech.

Spotkanie oglądało ponad 20 tysięcy widzów. Kibice WKS-u na pierwszy celny strzał w tym meczu czekali do 10. minuty. To Legia zaczęła stwarzać sobie groźne okazje. Bramkę Legioniści zdobyli już w 34. minucie. Strzał z dystansu z rzutu wolnego Sebastiana Szymańskiego, piłka odbiła się od słupka, najszybciej do niej dopadł Cafu, który mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Śląska.

Po zmianie stron Śląsk atakował, jednak brakowało skuteczności. Cholewiak i Cotra mieli najlepsze okazje do zdobycia bramki. Problemy w ekipie gospodarzy pojawiły się po godzinie gry, gdy czerwoną kartkę obejrzał Piech. Sędzia skorzystał najpierw z VAR, by dokładnie obejrzeć ostry atak napastnika Śląska na Jędrzejczyku.

To zabiło emocje w tym meczu. Legia już nie atakowała, tylko kontrolowała mecz, a Śląsk nie stworzył już okazji do zdobycia gola.

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 0:1 (0:1).

Bramka: 0:1 Cafu (34).

Żółta kartka – Śląsk Wrocław: Marcin Robak. Legia Warszawa: Jose Kante, Cafu.

Czerwona kartka – Śląsk Wrocław: Arkadiusz Piech (61-faul).

Widzów: 20 084.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~dziecko we mgle
2018-10-07 12:06:42
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ostry atak napastnika....Dobrze czasem pomysleć że po tym meczu przyjdzie następny.Myślenie jest trudne acz mozliwe Porozbijani przeciwnicy to żaden powód do chwaly.
Reklama