Nadchodzi niewielkie ocieplenie na Dolnym Śląsku [PROGNOZA POGODY]

Piotr Kaszuwara, MK | Utworzono: 2018-11-18 13:41 | Zmodyfikowano: 2018-11-18 13:44
A|A|A

fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

- Już dziś mocno to odczujemy, bo termometry które wczoraj wskazywały we Wrocławiu -8 stopni, dziś wskażą do 1 stopnia powyżej zera - mówi synoptyk z IMGW Mateusz Białecki:

W najbliższych dniach na południu Dolnego Śląska należy spodziewać się opadów śniegu oraz deszczu ze śniegiem, a we Wrocławiu topniejącego śniegu, który może powodować oblodzenie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~chory
2018-11-18 14:18:21
z adresu IP: (46.169.xxx.xxx)
Ocena: 0
pismak
~nerto
2018-11-18 13:47:21
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 0
Utrzymuje się od kilku dni stabilny układ cyrkulacyjny typu „omega”, jego oś biegnie od Algierii przez Hiszpanię, Biskaje, Anglię, Morze Norweskie aż nad Morze Barentsa. Ciśnienie w centrum wyżu nad północną Norwegią sięga aż 1045 hPa, nad Polską przekracza 1035 hPa, bowiem wyż norweski sięga pokaźnym klinem przez Danię nad Polskę i Ukrainę. Oczywiście wartości ciśnienia odnoszą się do ciśnienia przeliczonego do poziomu morza, tak jest podawane w służbie meteorologicznej, inaczej nie byłoby możliwe wyrysowanie jakiejkolwiek mapy z ośrodkami ciśnienia. Przy takim wyżu nie powinny występować chmury – rzeczywiście wczoraj poza smugami kondensacyjnymi nie pojawiały się żadne chmury, dzisiaj rano możemy zobaczyć na nieboskłonie ławice chmur średnich, przed wschodem pięknie podświetlone przez Słońce. Rzut oka na zdjęcia satelitarne w podczerwieni ujawnia, że jest to wąska, ale długa smuga zachmurzenia, ciągnąca się znad północno-wschodniej Rosji europejskiej, poniżej Moskwy, przez Mińsk nad Warszawę i Kopenhagę, widać też wyraźny ruch tej smugi chmur na południe. Jednocześnie przez południe Włoch, Albanię i Grecję idzie na NE obszar zachmurzenia typowy dla rozwijającego się niżu. Tak więc po krótkim oglądzie zdjęcia satelitarnego widzimy, że do kraju zbliżają się dwa różne systemy frontowe. To, że pasmo chmur idące od północy jest cienkie, poprzerywane i anemiczne nie oznacza, że nie będzie istotnej zmiany pogody, mapy naszego modelu zawierające kolejne, co trzygodzinne prognozy opadów wyraźnie pokazują, że od Suwalszczyzny na południe przez Mazury, Kurpie, wschodnie Mazowsze do centrum kraju schodzić będzie strefa nieznacznych opadów – na zachodzie deszczu, na wschodzie słabego śniegu i śniegu z deszczem. Intensywność opadów będzie nieco większa na obszarach wyżyn, pogórzy i w górach. Jutro nad Rumunią zdecydowanie silniejszy śnieg i śnieg z deszczem, wschodnia część Karpat pokryje się już zimową bielą – tam aktywnie działać będzie niż śródziemnomorski podbijany chłodem płynącym z północy Europy. W dalszej drodze przejdzie nad południowo-wschodnią Ukrainę. Weszliśmy w okres temperatur około zera, w pogodną noc spadki temperatury są znaczne, dzisiaj rano w Łodzi o godzinie 6, przy nieznacznie zachmurzonym niebie było minus 7,8 stopnia, podobnie w wielu miejscach południowej i centralnej części kraju. W ciągu dnia temperatura zbliży się do zera na wschodzie, nieznacznie przekroczy na zachodzie i północy kraju, w nocy znów poniżej zera na południu, w strefie opadów. Na drogach może być ślisko, na jezdniach nie ma jeszcze soli i nawet nieznaczny śnieg może zostać ubity i zajeżdżony. Maciej Ostrowski - ICM 18 listopada 2018; 08:20
Reklama