Trudna przeprawa lubinian. Przyjeżdża mistrz Polski

PP/PAP | Utworzono: 2018-11-25 07:30 | Zmodyfikowano: 2018-11-25 07:30
A|A|A

fot. zaglebie.com

Lubinianie mają za sobą serię siedmiu spotkań bez zwycięstwa. Ostatni raz Zagłębie zdobyło trzy punkty 14 września w derbowym starciu ze Śląskiem Wrocław. Po świetnym początku sezonu, kiedy wydawało się, że drużyna włączy się do walki o europejskie puchary, teraz zajmuje 11. miejsce i musi gonić pierwszą ósemkę. W niedzielę Miedziowych czeka trudne zadanie. Wprawdzie Legia uległa poprzedniej kolejce znakomicie spisującej się jesienią Pogoni Szczecin 1:2, ale ogólnie zespół z Łazienkowskiej jest coraz bardziej chwalony.

W pierwszym meczu w tym sezonie z Legią Zagłębie pewnie wygrało w Warszawie 3:1. Od tamtego czasu w Lubinie jednak wiele się zmieniło – od wyników, miejsca w tabeli po szkoleniowca. Na Łazienkowskiej „Miedziowych” prowadził Mariusz Lewandowski, a w niedzielę na ławce trenerskiej po raz trzeci w tym sezonie zasiądzie Ben van Dael.

- Mieliśmy bardzo intensywne dwa tygodnie, kiedy bardzo ciężko i dużo trenowaliśmy. Sporo też rozmawialiśmy i nie obyło się bez analizy wcześniejszych meczów. Tu nie ma miejsca na nadzieję, potrzebna jest wiara. Kiedy masz dobry plan, pojawia się wiara w możliwość jego zrealizowania. Widziałem podejście zawodników do treningów w ostatnich dwóch tygodniach i myślę, że czeka nas w niedzielę dobry mecz – powiedział holenderski szkoleniowiec w rozmowie z klubową telewizją.

Van Dael prowadził do tej pory Zagłębie w dwóch meczach i oba przegrał. Najpierw z Koroną Kielce (0:1), a następnie z Wisłą Kraków (2:3). W obu tych konfrontacjach lubinianie znacznie lepiej prezentowali się w drugiej połowie, ale wtedy musieli gonić wynik.

Poza Alanem Czerwińskim, który na boisko wróci dopiero wiosną, pod znakiem zapytania stoi występ Bartłomieja Pawłowskiego. Czy skrzydłowy zagra, decyzja zapadnie dopiero w dniu spotkania z Legią.

- Rywale nie są w najlepszym dla siebie momencie, ale na pewno będą dodatkowo zmotywowani na mecz z nami. W tym sezonie przegraliśmy z nimi w Warszawie 1:3 i nie chcemy powtórki takiego wyniku. Musimy być ostrożni, nie możemy podarować im żadnego prezentu. Każdego przeciwnika traktujemy jednakowo, bo poziom w tej lidze jest bardzo wyrównany - ocenia z kolei szkoleniowiec Legii Ricardo Sa Pinto.

Jak poinformował, na pewno nie będą mogli zagrać wciąż kontuzjowani Michał Pazdan i Chorwat Domagoj Antolic. - Nadal mają kłopoty zdrowotne i jeszcze nie są gotowi do gry z Zagłębiem. Problemy mają też Artur Jędrzejczyk i Paweł Stolarski. Czy zagrają - okaże się w ostatniej chwili. Z kolei Arkadiusz Malarz jest chory i też trzeba poczekać, żeby zobaczyć, czy będzie do dyspozycji - wyliczył Portugalczyk.

Początek meczu Zagłębie – Legia w niedzielę o godz. 15.30.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama