Nie lubię grać w Łodzi. Arkadiusz Rusin i jego Ślęza zmierzą się dziś z Widzewem

Bartosz Tomczak, mat. prasowe | Utworzono: 2018-12-09 07:14 | Zmodyfikowano: 2018-12-09 07:21
A|A|A

fot. slezawroclaw.pl

Dla koszykarek ze stolicy regionu to był nietypowy tydzień. Przez większość dni przygotowywały się do meczu bez swojego trenera Arkadiusza Rusina. Dlaczego? - Byłem w Warszawie załatwiać sprawy w koszykarskim związku i w ministerstwie sportu - mówi szkoleniowiec:

- Nie lubię grać w Łodzi już od kilku sezonów. W ostatnich latach jakim zespołem tam nie jechaliśmy to grało nam się ciężko - podkreśla Rusin.

Widzew w trwających obecnie rozgrywkach ma na koncie jedynie dwie wygrane, co plasuje łodzianki na 10. miejscu w tabeli. Jednak lokata w ligowej stawce nie oddaje w pełni sytuacji koszykarek z Łodzi. Dość długo kształtował się skład - Dominique Wilson przyszła do klubu dopiero na początku listopada, a Amanda Dowe w połowie października. Przez pauzę w minionej kolejce koszykarki Widzewa rozegrały w obecnym składzie zaledwie dwa spotkania, a i tak udało się im rozbić Sunreef Yachts Politechnikę Gdańską i sprawić sporo problemów Wiśle CanPack Kraków. To wystarczający dowód na to, że zgrany MUKS może napsuć nieco krwi każdemu zespołowi w lidze, w tym także i Ślęzie Wrocław.

- Wilson to nowa zawodniczka, rozegrała dwa mecze i oba były bardzo dobre, to dynamiczna i szybka dziewczyna, bazująca na wielu elementach gry, Amanda Dowe też coraz lepiej sobie radzi. Trzeba zatrzymać rzut Klaudii Perisy, ale nie zapominałbym o Julii Drop i Oli Pawlak - jeśli dobrze wejdą w mecz i zagrają na miarę swoich umiejętności, to będzie to wymagający rywal - scharakteryzował pokrótce skład najbliższych rywalek Ślęzy Arkadiusz Rusin.

Wrocławianki podchodzą do tego spotkania po ważnym zwycięstwie nad Wisłą CanPack Kraków. Mimo osłabień kadrowych w zespole Krzysztofa Szewczyka kibice w hali wrocławskiej AWF byli świadkami zaciętego, emocjonującego spotkania, którego losy rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich minutach czwartej kwarty. Wygrana z Wisłą podbudowała morale żółto-czerwonych po porażce w starciu z InvestInTheWest Eneą AZS-em Gorzów Wlkp. 

Początek spotkania Widzew – Ślęza o godz. 18.



REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama