Z zazdrości omal nie podciął gardła konkubinie

Piotr Słowiński | Utworzono: 2007-11-07 10:54 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Kobieta trafiła do szpitala, tam jednak okazało się, że rana na szczęście nie jest groźna.

Anna nie zgodziła się na pobyt w szpitalu. Nie mogła już niestety wrócić i napić się ze swymi kompanami, bo obaj wylądowali w policyjnej celi. Do wytrzeźwienia i wyjaśnienia.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama