"Parkuj i jedź" nie dla wszystkich. Mieszkańcy podwrocławskich miejscowości pominięci

, BT | Utworzono: 2019-02-21 06:50 | Zmodyfikowano: 2019-02-21 06:54
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Już w grudniu 2018 informowaliśmy, że mieszkańcy gmin ościennych, którzy mają wykupiony bilet łączony i na jego podstawie jeżdżą tramwajami i autobusami po Wrocławiu, na parking nie wjadą, bo ich uprawnienie nie jest zakodowane na karcie urban card.

Karolina Piętka, mieszkanka Gminy Miękinia, jest zawiedziona takim wynikiem prac magistratu.

Dziś rada miejska ma przyjąć ostateczną wersję regulaminu parkingów "parkuj i jedź".  - Przyjrzymy się sprawie, ale kluczową rolę odegrają tutaj koszty ewentualnego przystosowania systemu - mówi Zbigniew Komar z Urzędu Miasta we Wrocławiu.

Problem dotyczy mieszkańców trzech gmin graniczących z Wrocławiem. Wiadomo, że za szlabany będą mogli wjeżdżać na przykład honorowi dawcy krwi i inne osoby, które komunikacją miejską podróżują za darmo.

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Slawe
2019-02-22 09:06:59
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 1
Wasz przykład z mieszkanką Miękini jest nietrafiony. Jeśli korzysta z biletu łączonego to dojeżdża pociągiem i przesiada się na tramwaj. Natomiast jeśli dojeżdża samochodem i przesiada się na tramwaj to nie potrzebuje biletu łączonego. Wystarczy urbancard. A że wprowadzenie szlabanów jest nieszczęśliwym pomysłem to inna sprawa. Co z tymi, którzy sporadycznie chcą dostać się do centrum i chcieliby zostawić samochód na P+R a bilet jednorazowy dopiero kupią w tramwaju lub przez aplikację w smartfonie?
~Art
2019-02-21 16:19:22
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -1
Jest w tym sens. Jeśli dojeżdża do Wrocławia autem i zostawia je na P&R, to nie potrzebuje biletu łączonego. Wystarczy mu UrbanCard z biletem tylko po Wrocławiu. Po gminie porusza się autem.
~doc. hab. wrocek
2019-02-21 15:11:30
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -1
Kocham Pana Panie Sułku.... tj Panie Prezydencie znaczy się?
~Obserwator
2019-02-21 14:35:50
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 2
Mieszkańcy Wrocławia mają najczęściej bardzo blisko do przystanków komunikacji miejskiej, więc jeśli chcą z niej korzystać nie muszą używać samochodu. To rozwiązanie jest przede wszystkim dla mieszkańców pobliskich miejscowości, gdzie nie ma komunikacji publicznej albo jest ona symboliczna. To oni chętnie przesiadają się na peryferiach miasta do tramwaju czy autobusu i jadą do centrum. Jeśli będą zmuszani do opłat, to najczęściej wybiorą płatny parking blisko celu podróży. Gdzie tu logika?????
~Strata
2019-02-21 14:25:50
z adresu IP: (217.97.xxx.xxx)
Ocena: 0
To juz wiem czemu sa korki i smog. Zamiast do pracy mieć 10 minut spaceru, obywatele muszą do pracy daleko dojeżdżać a to generuje NIEPOTRZEBNY ruch?
~krwiodawca
2019-02-21 13:29:48
z adresu IP: (83.18.xxx.xxx)
Ocena: 2
Uprawnienia zakodowane na Urban Card. A ja jako krwiodawca gdzie będę miał to zakodowane bo urban card nie posiadam. Więc jeśli nigdzie to jaki problem w stosunku do mieszkańców Miękini. Bez habilitacji chyba tego nie zrozumiem.
~Kasica
2019-02-21 12:22:40
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 7
W takim razie nie rozumiem idei. W głównej mierze to ludzie spoza miasta zostawiają auta w takich miejscach. Jaki sens jest w jeździe autem spod bloku do przystanku? Kasa wywalona w błoto i korki będą jeszcze większe. Tylko parkingi "park & drive" zamienia się w zwykle przyblokowe parkingi. Jak zawsze logika ponad wszystko
~******
2019-02-21 12:07:58
z adresu IP: (194.54.xxx.xxx)
Ocena: 5
Kolejny idiotyzm.
Reklama