W kamieniołomie w Kamiennej Górze zamiast tablic z informacjami są... śmieci

Piotr Słowiński, BT | Utworzono: 2019-03-26 08:27 | Zmodyfikowano: 2019-03-26 08:34
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Kamieniołom na granicy miasta i wsi Czadrów to miejsce, w którym widać ślady wypływu lawy z wulkanu tarczowego, takiego jak są obecne na Hawajach. Wulkan tarczowy to taki, w którym nie doszło do wielkiego wybuchu, a lawa rozlała się na znacznej powierzchni nie tworząc góry, tylko coś na kształt placka. Trzy razy lawa wypływała na ten obszar. Trzy razy wiązała znajdujące się między warstwami lawy substancje, piaski, iły. Dochodziło do mineralizacji w pustkach po gazie, który wydostał się z lawy. Tak powstały agaty i kryształy, które dziś rozpalają emocje zbieraczy. Mieszkańcy tymczasem nie wiedzą nawet jaki skarb mają pod bokiem:

- To miejsce powinno być atrakcją turystyczną regionu, a nie śmietniskiem - mówi geolog Roksana Knapik:

Zastępca burmistrza Kamiennej Góry Adam Blicharski mówi, że władze, podobnie jak mieszkańcy, nie miały świadomości, że opuszczony kamieniołom jest taką atrakcją. Spółka komunalna Sanikom, która w opuszczonym wyrobisku trzyma m.in. kontenery już zapowiedziała, że teren zostanie uprzątnięty. Geolog Roksana Knapik i miejscowa grupa aktywistów zrzeszonych w PoPoLuPo MTB Kamienna Góra i okolice organizują na 7 kwietnia sprzątanie tego miejsca oraz chcą pokazać mieszkańcom jego wartość.

POSŁUCHAJCIE:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tomasz
2019-03-31 14:01:33
z adresu IP: (43.245.xxx.xxx)
Ocena: 7
Roksana Knapik to jest osoba, która jeździ po takich miejscach z młotkami, przecinakami, łopatami itp. i tłucze w nich kamienie które potem sprzedaje. Sprowadza nawet całe grupy do miejsc z minerałami które je dosłownie demolują i zdaje się nawet z tego żyje, bo swoją wiedzą nie dzieli się za darmo. Oficjalnie nazywa to "geoedukacją", stawki w swojej ofercie za jedną wycieczkę ma bardzo przyzwoite i nawet chwali się na swojej stronie zdjęciami. Tymczasem to jest zwykły wandalizm. To tak jak bym ja poszedł do lasu z piłą i narąbał drzewa, które potem będę sprzedawał. Tak samo jest to "niczyje". Jednak kamieniołomy które demoluje ta pani z grupami to miejsce geologicznie i przyrodniczo dużo cenniejsze niż zwykły las. Może by ktoś z właściwych służb zainteresował się tą osobą i procederem jaki uprawia?
~geolog UWr
2019-03-29 17:46:57
z adresu IP: (207.189.xxx.xxx)
Ocena: 9
Co za bzdury! Dziennikarz pomylił miasto Kamienną Górą z Kamienną Górą koło Lubania, która rzeczywiście jest dawnym wulkanem tarczowym (z pięknie widocznymi np. słupami bazaltowymi w starym kamieniołomie), ale położonym kilkadziesiąt kilometrów od miejsca o którym mowa w artykule. A wtóruje mu równie niedouczona geolożka Roksana Knapik, znajoma z Facebooka która niedawno wyleciała z pracy z Karkonoskiego Parku Narodowego. Nic dziwnego, że mieszkańcy nic nie wiedzą o rzekomym "skarbie". Nawet poziom głupoty dziennikarskiej ma swoje granice!
Reklama