Nawet tysiąc łóżek zniknie z dolnośląskich szpitali. Czy pacjenci powinni się martwić?

Elżbieta Osowicz, GN | Utworzono: 2019-04-03 07:53 | Zmodyfikowano: 2019-04-03 07:57
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne: fot. archiwum Radia Wrocław

Z dolnośląskich szpitali zniknie co najmniej tysiąc łóżek - tak wynika z danych przesłanych przez placówki w regionie do wojewody. Redukcja ma związek z obowiązującymi od początku roku normami zatrudnienia dla pielęgniarek i położnych. Zgodnie z nowymi przepisami na jedną pielęgniarka ma przypadać nie więcej niż 3 łóżka. Rzeczniczka wojewody Sylwia Jurgiel podaje aktualne dane, zaznaczając przy tym, że są one jeszcze niekompletne:

Nie brakuje opinii ekspertów, którzy uważają, że pacjenci będą mieli utrudniony dostęp do leczenia szpitalnego.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Piotr Pobrotyn przyznaje, że nie jest w stanie zatrudnić dodatkowych pielęgniarek, dlatego likwiduje ponad 300 łóżek. Zapewnia jednak, że szpital nie ograniczy przyjęć chorych:

Według wyliczeń dyrekcji USK łóżka w szpitalu przy Borowskiej były zajęte w 70 procentach. Podobne dane dotyczące wykorzystania łóżek w Polsce podaje także Ministerstwo Zdrowia.

Posłuchaj relacji Elżbiety Osowicz:

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z Piotrem Pobrotynem:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zaniepokojona
2019-04-07 09:14:15
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 0
Co na to władze kraju ? ludzie będą zaraz umierać na ulicy... Ostatnio słyszałam, że we wszystkich miastach zamknięto wszystkie dyspozytorki w pogotowiach, działa tylko główna we Wrocławiu na tyle ludzi w województwie.
~sadaar
2019-04-03 13:24:51
z adresu IP: (194.54.xxx.xxx)
Ocena: 5
Taa, miało być lepiej dla pacjentów, a jest gorzej. Wynika to m.in. z faktu, że nie ma pieniędzy na zatrudnianie pielęgniarek i również z tego, że nie ma pielęgniarek na rynku - nie ma ich skąd wziąć. Po co te głupie normy, skoro mając liczbę łóżek w kraju i dzieląc ją na ilość pielęgniarek, nie wyjdzie 0,6 na łóżko bo tylu ich zwyczajnie w kraju nie ma. Tak samo można zarządzić 100% podatku, tylko w następnym miesiącu nie będzie miał go kto zapłacić, bo podatnik umrze z głodu. Żeby rządzić, trzeba umieć liczyć.
~marekmarek
2019-04-03 12:01:14
z adresu IP: (89.78.xxx.xxx)
Ocena: 5
"Według wyliczeń dyrekcji USK łóżka w szpitalu przy Borowskiej były zajęte w 70 procentach" Panie Dyrektorze , jeśli ta informacja jest prawdziwa, to dlaczego pacjenci na SOR przebywają czasem nawet 3 dni.
~Wocławianin
2019-04-03 11:59:16
z adresu IP: (89.78.xxx.xxx)
Ocena: 4
To może pan dyrektor pracujące pielęgniarki na stanowiskach administracyjnych przeniesie na oddziały! Wtedy uchroni kilkanaście łóżek!!
~wrocławianin
2019-04-03 10:26:15
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 4
To jest zła polityka. Jak jest ostry dyżur to brakuje łóżek. Tak było w roku ubiegłym na Borowskiej na wydziale ortopedycznym w sierpniu. Co zrobi szpital - zapewne odeśle do innego i pacjent zemrze w karetce. Taki zgony przy transporcie już były.
Reklama