Obrażali w internecie - teraz mogą trafić przed sąd

Beata Makowska, BT | Utworzono: 2019-04-17 15:28 | Zmodyfikowano: 2019-04-17 15:34
A|A|A

fot. archiwum.radiowroclaw.pl

Setki wulgarnych komentarzy, obrażających zmarłego Dariusza G. i jego rodzinę trafi pod lupę prokuratury. Na razie mecenas Radosz Pawlikowski gromadzi screeny stron z tymi komentarzami, które w ostateczności trafią do śledczych. - Od chwili ogłoszenia poszukiwań zaginionego we Wrocławiu Dariusza G. do chwili odnalezienia jego zwłok, temat był pożywką tak zwanych internetowych hejterów - mówi Pawlikowski

Radosz Pawlikowski zawiadomił już także policję o groźbach, które odebrał od anonimowych internautów.

Zgodnie z kodeksem karnym wygłaszanie tak zwanej mowy nienawiści zagrożone jest karą grzywny, ograniczeniem wolności lub nawet pozbawieniem wolności.

REKLAMA
Reklama