Obrażali w internecie - teraz mogą trafić przed sąd

Beata Makowska, BT | Utworzono: 2019-04-17 15:28 | Zmodyfikowano: 2019-04-17 15:34
A|A|A

fot. archiwum.radiowroclaw.pl

Setki wulgarnych komentarzy, obrażających zmarłego Dariusza G. i jego rodzinę trafi pod lupę prokuratury. Na razie mecenas Radosz Pawlikowski gromadzi screeny stron z tymi komentarzami, które w ostateczności trafią do śledczych. - Od chwili ogłoszenia poszukiwań zaginionego we Wrocławiu Dariusza G. do chwili odnalezienia jego zwłok, temat był pożywką tak zwanych internetowych hejterów - mówi Pawlikowski

Radosz Pawlikowski zawiadomił już także policję o groźbach, które odebrał od anonimowych internautów.

Zgodnie z kodeksem karnym wygłaszanie tak zwanej mowy nienawiści zagrożone jest karą grzywny, ograniczeniem wolności lub nawet pozbawieniem wolności.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~New
2019-04-17 19:13:21
z adresu IP: (188.147.xxx.xxx)
Ocena: 0
Widzę że ktoś tu od początku tej tragedii szuka kariery i rozgłosu
~wladyslaw42
2019-04-17 17:40:11
z adresu IP: (89.73.xxx.xxx)
Ocena: 6
do Gościa.W Polsce jest wolność słowa ale nie wulgaryzmów i chamstwa "drogi Gościu"
~Gościu
2019-04-17 16:54:59
z adresu IP: (5.133.xxx.xxx)
Ocena: -2
Każda taka sprawa pokazuje jasno, że w Polsce nie ma wolności słowa, że Polska to nie jest wolny kraj.
~PatsoN
2019-04-17 16:30:46
z adresu IP: (46.76.xxx.xxx)
Ocena: 7
Moim zdaniem prokuratura dobrze postąpiła. Nienawiść wirtualna jest coraz groźniejsza, przez nią coraz więcej młodych ludzi popełnia samobójstwa, bo nie wytrzymuje tej presji. Wszystkie wulgarne treści pod każdym filmem na YouTube też administracja powinna je kasować. To co wyprawiają młodzi ludzie w internecie jest nie ludzkie.
Reklama