Prof. Karol Modzelewski spoczął na Powązkach Wojskowych w Warszawie

Ewelina Lis, Michał Kazulo | Utworzono: 2019-05-08 17:30 | Zmodyfikowano: 2019-05-08 17:30
A|A|A

Fot: Wikipedia/Tomasz Leśniowski

Uroczystości pogrzebowe miały charakter świecki i prywatny. Rozpoczęła je i zakończyła pieśń Bułata Okudżawy. Oprócz bliskich i rodziny prof. Karola Modzelewskiego pożegnali przedstawiciele świata polityki, nauki, kultury oraz tłumy warszawiaków. Zmarły spoczął obok grobu Zbigniewa Romaszewskiego i bardzo blisko jego przyjaciela Jacka Kuronia.

Jak podkreślił podczas uroczystości pogrzebowych b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, Karol Modzelewski miał życiorys, którym "dałoby się obdzielić wiele osób". "Można by się zastanowić – i to ważne pytanie dla młodego pokolenia - czy żyjąc w takiej historii, w takich okolicznościach, mając tyle trudności i wyzwań przed sobą, można być człowiekiem porządnym, uczciwym, wiernym sobie samemu. To na pewno jest niezwykle trudne. To czasami jest dramatyczne, ale Karol Modzelewski pokazuje, że to jest możliwe" - powiedział b. prezydent.

Dodał, że tym co najbardziej zachwycało go w postawie Karola Modzelewskiego, była jego integralność. "Nazwa Solidarność została przez niego zaproponowana i też jest w tym ruchu wiedząc, że losy wszystkiego mogą potoczyć się różnie, ale jest integralny, pewny swoich wartości, swoich zasad, pewny, że tak właśnie trzeba. Za tę integralność wobec wolności, demokracji, sprawiedliwości, solidarności należy mu się nie tylko nasz największy szacunek, ale i wieczna pamięć" - zaznaczył Kwaśniewski.

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz zapowiedział, że w czwartek Senat "podejmie uchwałę, która upamiętni drogę Karola Modzelewskiego". "Drogę, która była charakterystyczna dla ludzi tej części Europy, w Polsce, ale także drogę, która była charakterystyczna dla części ludzi z Europy Wschodniej" - mówił.


 Profesor Modzelewski w 1964 r. wraz z Jackiem Kuroniem napisał list otwarty do partii, krytykujący linię polityczną PZPR za odejście od ideałów socjalizmu. Był jednym z inicjatorów protestów studenckich na Uniwersytecie Warszawskim w marcu 1968 r. W 1980 wstąpił do Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, był autorem pomysłu przyjęcia przez związek nazwy „Solidarność”. Wchodził w skład prezydium dolnośląskiego Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego, prezydium zarządu regionu, Krajowej Komisji Porozumiewawczej, brał także udział w I Krajowym Zjeździe Delegatów w Gdańsku. Był pierwszym rzecznikiem prasowym związku (jako rzecznik prasowy Krajowej Komisji Porozumiewawczej od listopada 1980 do kwietnia 1981). Z funkcji zrezygnował, nie zgadzając się ze stanowiskiem władz związku w sprawie tzw. prowokacji bydgoskiej.

W okresie PRL był kilkukrotnie więziony i internowany. Łącznie Karol Modzelewski spędził w więzieniu osiem i pół roku.

Sprawował również mandat senatora I kadencji w latach 1989-1991. Startował wówczas w województwie wrocławskim z ramienia Komitetu Obywatelskiego. Na początku lat 90. współtworzył Solidarność Pracy, następnie Unię Pracy. W 2005 r. wszedł w skład komitetu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach prezydenckich.

Po upadku PRL pracował, jako profesor kolejno Uniwersytetu Wrocławskiego w latach 1992-1994 i Uniwersytetu Warszawskiego od 1994 r. Był członkiem Polskiej Akademii Nauk i jej wiceprezesem w latach 2007-2010. Jego działalność naukowa skupiona była wokół problemów średniowiecza. Modzelewski był autorem m.in. monografii "Barbarzyńska Europa" dotyczącej powstawania tożsamości europejskiej pod wpływem tradycji przedchrześcijańskich, za którą otrzymał Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Za autobiografię "Zajeździmy Kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca" otrzymał Nagrodę Literacką "Nike". Była to ostatnia książka Modzelewskiego, w której poruszył wątki działalności ideowej i politycznej oraz krytykował sposób przeprowadzenia transformacji ustrojowej w Polsce.

Karol Modzelewski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Orderem Orła Białego i Legię Honorową V klasy. W 2016 roku został Honorowym Obywatelem Wrocławia.

W czasie wręczania wyróżnienia profesor opowiadał, że we Wrocławiu od początku czuł się świetnie.

- Tu wszyscy byli skądś i dlatego przybyszów, szczególnie takich, którzy do budowy oazy tej wolności przykładali rękę, witali z otwartymi ramionami, to sprawiło, że ja rzeczywiście zapytamy "skąd jestem", odpowiadam, że z Wrocławia - wspominał. 

WIĘCEJ: Karol Modzelewski Honorowym Obywatelem Wrocławia

Posłuchaj rozmowy Jolanty Piątek z zaproszonymi gośćmi, którzy bardzo dobrze znali profesora Modzelewskiego. W naszym studiu Krzysztof Turkowski i Rafał Bubnicki:

 

 

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~KONRAD
2019-04-29 01:59:42
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 4
@Redakcja:dziękuję za szybkie sprostowanie błędu.
~POKOmuch
2019-04-28 23:33:41
z adresu IP: (77.114.xxx.xxx)
Ocena: 4
Cyryl Budniewicz
~KONRAD
2019-04-28 23:32:07
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 4
Szanowna Redakcjo: Proszę poprawić ewidentny błąd:Karol Modzelewski nie był w okresie listopad 1980-kwiecień 1981 jak Państwo napisali: w niepodległościowym podziemiu pełnił także rolę pierwszego rzecznika prasowego NSZZ "Solidarność".Karol Modzelewski pełnił w powyższym okresie funkcję rzecznika prasowego Krajowej Komisji Porozumiewawczej NSZZ "Solidarność",który działał wtedy jako jawny i legalny zarejestrowany związek zawodowy.NSZZ "Solidarność" działał w Podziemiu po wprowadzeniu przez komunistyczne władze PRL 13.12.1981 stanu wojennego aż do powtórnej rejestracji 17.04.1989.Zapewniam Państwa,że podziemny Związek Zawodowy nie miał w tym okresie rzecznika prasowego bo niby jakby miał funkcjonować!?
~Gdy się więcej wie...
2019-04-28 23:00:50
z adresu IP: (185.246.xxx.xxx)
Ocena: 6
Kiedyś, dawno temu podziwiałam go. A potem niestety, już nie...
Reklama