Obywatelski projekt ustawy "Szczepimy, bo myślimy" nie trafi pod obrady Sejmu

Elżbieta Osowicz, el | Utworzono: 2019-05-19 21:15
A|A|A

Fot: archiwum radiowroclaw.pl

Na swoim profilu na Facebooku autorzy projektu dziękują wszystkim, którzy byli zaangażowani w zbieranie podpisów i popierali pomysł. Projekt ustawy zakładał wprowadzenie punktów za szczepienie dzieci, jako jednego z kryteriów przy przyjęciu do publicznych przedszkoli i żłobków. Inicjatorzy pomysłu pytają internautów czy powinni spróbować jeszcze raz. Większość odpowiada, że tak. Pomysłodawcy, prawnik Marcin Kostka i aktywista Robert Wagner nie wykluczają, że wrócą z pomysłem bogatsi o to doświadczenie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~tutejszy
2019-05-20 15:23:19
z adresu IP: (185.119.xxx.xxx)
Ocena: 1
my mieszkańcy Polski niczego innego nie chcemy jak tylko wprowadzenia przepisów o szczepieniach analogicznych jak w niemczech gdzie lekarz i rodzice decydują a czas szczepień realizuje sie w ciagu trzech lat nie faszerując przymusowo noworodków tuż po narodzeniu podejrzanymi chemikaliami
~Cukru w cukrze
2019-05-19 23:22:55
z adresu IP: (217.97.xxx.xxx)
Ocena: -1
W kraju gdzie sol z drogi i lerzaki trafiają jako produkt dla ludzi? Juz sie boje co moze byc tych szczepionkach, pewnie kto najtańszy wygra. A czemu najtańszy, bo tnie koszty?
~andrzejm
2019-05-19 21:52:04
z adresu IP: (185.119.xxx.xxx)
Ocena: -1
Jak są tacy bogaci w doświadczenia, to pewnie już wiedzą o ostatnich wnioskach senackiej komisji w sprawie kontroli agencji do kontroli szczepionek, której to kontroli nigdy nie było, a szczepionki, to właściwie nie wiadomo czy działają i są bezpieczne. Pozdrawiam
Reklama