Dostali podwójną pensję. Teraz są proszeni o zwrot pieniędzy

Andrzej Andrzejewski, GN | Utworzono: 2019-06-16 10:45 | Zmodyfikowano: 2019-06-16 10:48
A|A|A

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)

2,5 tysiąca pracowników oddziału H&M w Krzywej dostało podwójną wypłatę. Przez pomyłkę. Większość pracowników - po natychmiastowych apelach dyrekcji - oddała nienależne kwoty. W wielu przypadkach pracownicy nie mogli jednak pozwolić sobie na to, bo pieniądze zabrał im komornik.

- To problem pracodawcy, a nie pracownika, bo nie każdy codziennie sprawdza swoje wpływy na bankowym koncie - podkreśla radca prawny dr Wojciech Kasprzyk, powołując się na liczne orzeczenia Sądu Najwyższego:

- Gdy dostaną wynagrodzenie na konto, czy jakąś nagrodę i skonsumują to wynagrodzenie, nie mają obowiązku tego oddawać. Tak samo pracodawca nie może później potrącić tego wynagrodzenia. Mogły te pieniądze być na przykład zajęte przez komornika. No chyba, że te pieniądze celowo byłyby wydawane, gdy wiemy, że to wynagrodzenie niesłusznie jest nam przyznane - mówi Wojciech Kasprzyk.

Załoga została zobowiązana do utrzymania sprawy w tajemnicy. Dlatego zmieniliśmy elektronicznie głos pracownika, z którym rozmawiał nasz reporter:

- Wszyscy byli zdziwieni, ale zaraz wszystko się rozeszło. Każdy się pytał znajomych czy dostali po dwie wypłaty. Okazało się, że większość dostało. Były wszędzie informacje wywieszone na drzwiach, że te wypłaty trzeba oddać. Co niektórzy zaczęli oddawać, ale co niektórzy zwlekają. Czekają co będzie dalej - mówi jeden z pracowników.

Szefowie polskiego oddziału koncernu H&M nie chcą komentować sprawy.

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Sadinternetowypl
2019-06-17 08:20:26
z adresu IP: (79.191.xxx.xxx)
Ocena: -1
Dobre. Komornik zajął to nie oddam. A komornik to skąd się wziął? Podobnie sprawy idą przez sąd internetowy.
~Kazimierz57
2019-06-17 06:22:59
z adresu IP: (109.197.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ciekawe że nikt, chyba, nie zdaje sobie sprawy...że i tak pieniądze wrócą tam skąd wypłacono..Ktoś się pomylił...No cóż, nie myli się tylko ten kto nic nie robi...
~Nex
2019-06-16 17:51:09
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: -2
Mi juz raz się zdarzyło dostać podwójna wypłatę a pracodawca mogl mnie pocałować w dupe bo nie ma prawa żądać zwrotu i nie ma prawa nic pracownikowi zrobić tak jest w przepisach :) a ci którzy oddali to jelenie i myślą że hm i lm za to podziękuję taki wał
~HWDP
2019-06-16 17:43:04
z adresu IP: (188.121.xxx.xxx)
Ocena: 3
Janusze biznesu. Wiedzą, że przecież nie zarabiają tyle, wiedzą, że przelew został wykonany przez pomyłkę... ale tak jakoś szkoda zwrócić kasę. Relatywizują więc rzeczywistość. Co to brak kasy robi z ludźmi. Albo się ma zasady, albo ich nie ma. Gdyby takiego Janusza ktoś skasował w sklepie o jeden raz za dużo zrobiłby aferę, wyzywał sklep od złodziejów...
~reto
2019-06-16 11:45:12
z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Ocena: 1
stanowisko Głównego Inspektoratu Pracy z 1 lipca 2009 r. w sprawie zasad dokonywania potrąceń z nadpłaconego wynagrodzenia pracownika (GPP-110-4560-43/09/PE/RP). Wynika z niego, że jeśli dochodzi do sytuacji, kiedy pracodawca omyłkowo wypłaca pracownikowi zawyżone wynagrodzenie, a pracownik nie wyraża dobrowolnie zgody na zwrot nadpłaconej kwoty, pracodawcy pozostaje jedynie wystąpienie na drogę sądową z roszczeniem o jej zwrot na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu. Pracodawca w takim wypadku ma prawo domagać się zwrotu nadpłaconej kwoty od pracownika, wykazując, że pracownik otrzymał świadczenie o wiele wyższe niż należne, i w związku z tym powinien liczyć się z obowiązkiem jego zwrotu. W przypadku rozstrzygnięcia korzystnego dla pracodawcy będzie on mógł dokonać potrącenia z wynagrodzenia pracownika na podstawie tytułu wykonawczego (art. 87 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy). W tego rodzaju sytuacjach pracodawca musi jednak brać pod uwagę, iż zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego pracownik w sytuacji, gdy otrzymuje zawyżone świadczenie, ma prawo uważać, że jako świadczenie spełnione przez pracodawcę, czyli podmiot profesjonalny posługujący się wyspecjalizowanymi służbami, jest ono zasadne i nie musi liczyć się z obowiązkiem jego zwrotu (wyroki Sądu Najwyższego z 7 sierpnia 2001 r., I PKN 408/00, OSNP 2003/13/305; z 20 czerwca 2001 r., I PKN 511/00, OSNP 2003/10/131). Ponadto, jeśli pracownik przed sądem wykaże, że otrzymane kwoty spożytkował już na bieżące cele, to sąd zwykle odstępuje od nakazu zwrotu, jako że pracownika nie można już uznać za wzbogaconego. Jeżeli więc pracownik dobrowolnie nie zgodzi się na potrącenie nadwyżki, nie można w inny sposób odzyskać jej od pracownika jak tylko na drodze sądowej.
~reto
2019-06-16 11:41:32
z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zgodnie z art. 405 Kodeksu cywilnego (dalej k.c.) każdy, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, ma obowiązek wydania korzyści w naturze, a w przypadku gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa w sytuacji, gdy ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu (art. 409 k.c.). Sąd Najwyższy w wyroku z 3 grudnia 2009 r. (sygn. akt II PK 77/09) uznał, że: Każde przejście wartości majątkowych z jednej osoby na drugą musi być prawnie uzasadnione. Jeżeli więc przesunięcie majątkowe nastąpi bez uzasadnionej podstawy, ten, kto daną wartość utracił, może żądać jej zwrotu od tego, na kogo ona bezpodstawnie przeszła. Brak podstawy prawnej należy przy tym rozumieć jako sytuacje, w których uzyskanie korzyści majątkowej nie znajduje usprawiedliwienia w przepisie ustawy, ważnej czynności prawnej, prawomocnym orzeczeniu sądowym albo akcie administracyjnym.
Reklama