Lubin: Kładka nadal nie działa, ale ludzie i tak omijają zakaz

Karolina Kurczab, mk | Utworzono: 2019-06-29 10:27 | Zmodyfikowano: 2019-06-29 10:33
A|A|A

fot. Karolina Kurczab

Postawiono barierki i liczne znaki zakazu, a mieszkańcy przyznają, że mimo to śmiałków jest wielu. Najczęściej po kładce spacerują... dzieci:

- Widziałam dzieciaki jedenaście, dwanaście lat biegały po tej kładce, skakały, no różne rzeczy. Zamiast normalnie iść na pasy to właśnie po kładce przechodziły na drugą stronę. No nierozważni nie, ja bym nie wszedł. Ile jestem razy w mieście to nic, jak zrobili tak jest. To wzrokowo widać, że może się rozsypać.

Jak wyjaśnia dyrektor Jacek Mozalewski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddział we Wrocławiu - dopiero ekspertyza wykaże, czy kładka zostanie rozebrana czy odbudowana:

- W tej chwili jest zabezpieczona, czekamy jeszcze na decyzję Nadzoru Budowlanego, który posiłkuje się wykonaną ekspertyzą fachowego biura. Ta decyzja wskaże czy ta kładka będzie odbudowana, czy będzie musiała być rozebrana.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Legniczanin
2019-06-29 11:04:44
z adresu IP: (78.31.xxx.xxx)
Ocena: -1
Ach ten Lubin taki ważny, taki piękny, że chce decydować, czy w innych miejscowościach mają się zatrzymywać pociągi, czy nie... Ach piękne, to miasto bloków, gdzie byle skwer jest parkiem, a włodarz miasta nie radzi sobie z własnym podwórkiem, a myśli, że zarządza co najmniej LGOMem =D
Reklama