Wrocław: Posiedzenie w sądzie ws. skrócenia kary więzienia. To pierwszy taki przypadek

Beata Makowska, mk | Utworzono: 2019-08-08 16:12 | Zmodyfikowano: 2019-08-08 16:13
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

W 1995 roku Jacek T. został skazany za udział w napadzie na siedem lat więzienia. Wtedy za ten czyn groziło od pięciu lat do kary śmierci. W 1998 roku w życie wszedł nowy kodeks karny. Zakładał, że za ten czyn można było trafić do więzienia na  okres od trzech do piętnastu lat. Pakt zakłada, że w takiej sytuacji sprawca ma prawo skorzystać ze złagodzenia kary.

- Do tej pory sądy w Polsce łagodziły karę tylko wtedy, gdy zasądzony wyrok przekraczał górną granicę kary według nowego kodeksu - powiedział Krzysztof Kamalski:

Zdaniem mecenasa Kamalskiego, od dwudziestu dwóch lat sądy w całej Polsce nie przestrzegają regulacji Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Mylą się nie obniżając kar tysiącom skazanych. Temu twierdzeniu sprzeciwił się prokurator Tomasz Fedyk:

Sędzia Wiesław Rodziewicz nie uwzględnił wniosku Krzysztofa Kamalskiego. Twierdził, że  to nadinterpretacja regulacji paktu, a narzędziem do zmniejszenia kary skazanemu jest ułaskawienie. Mecenas Kamalski zamierza zaskarżyć tę decyzję do wyższej instancji.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Sutryk ma kota
2019-08-09 01:06:43
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
"Sędzia Wiesław Rodziewicz nie uwzględnił wniosku Krzysztofa Kamalskiego. Twierdził, że to nadinterpretacja regulacji paktu, a narzędziem do zmniejszenia kary skazanemu jest ułaskawienie. Mecenas Kamalski zamierza zaskarżyć tę decyzję do wyższej instancji." "Protest przeciwko zmianom w sądownictwie " - nie rozumiem TOTALNYCH?
Reklama