Wrocławska prokuratura bada śmierć kilkumiesięcznej dziewczynki z okolic Wołowa

Beata Makowska, BT | Utworzono: 2019-08-23 13:32 | Zmodyfikowano: 2019-08-23 13:34
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Zdaniem opiekunek dziewczynka zmarła we śnie. Została wcześniej nakarmiona, a siostra zakonna, która się nią opiekowała miała dopilnować aby dziecku się odbiło i położyła je w bezpiecznej pozycji na boku. Meleńka Ola trafiła do domu dziecka po sądowym nakazie odebrania jej biologicznym rodzicom. W domu miało dochodzić do częstych awantur, a jej mama, zdaniem kuratora sądowego piła alkohol i paliła papierosy mimo że karmiła piersią. Wcześniej, w styczniu bieżącego roku rodzinie odebrano trójkę starszych dzieci. Na razie śledztwo w sprawie śmierci Oli prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komuś.

Przyczyny zgonu dziecka wyjaśni sekcja zwłok. Dopiero wtedy okaże się, czy komukolwiek zostaną postawione zarzuty przyczynienia się do tej tragedii. 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama