Wygłodzone psy i lisy na fermie futrzarskiej niedaleko Chojnowa

Karolina Kurczab, PP | Utworzono: 2019-09-10 19:20 | Zmodyfikowano: 2019-09-10 19:20
A|A|A

fot. Karolina Kurczab

- Zwierzęta wymagały opieki weterynaryjnej - wyjaśnia lek. wet. Grzegorz Dziwak:

Od wczoraj udało im się uratować kilkanaście zwierząt. Dawid Karaś z Ekostraży nie ukrywa, że to była trudna decyzja, bo na fermie - w skandalicznych, jak ocenia, warunkach - wciąż przebywa ponad 50 lisów:

Uratowane czworonogi są teraz pod opieką lekarza weterynarii we Wrocławiu. Ekostraż i Stowarzyszenie Otwarte Klatki wyjaśniają, że jeśli sytuacja pozostałych zwierząt nie poprawi się, będą podejmowane kolejne interwencje.

Uratowanym zwierzętom trzeba będzie znaleźć teraz schronienie. Część z nich trafi do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Jelonkach.

Syn właściciela odmówił komentarza, ale zrzekł się praw do odebranych zwierząt i zapewnił inspektorów Ekostraży, że poprawi warunki na fermie. Inspektorzy Stowarzyszenia Otwarte Klatki i Ekostraż wspólnie z gminą i z Powiatową Inspekcją Weterynaryjną zapowiadają, że zamierzają złożyć zawiadomienia do prokuratury.

Oświadczenie w sprawie interwencji wydali w międzyczasie przedstawiciele branży - Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych. Twierdzą w nim, że ferma działała nielegalnie. Tymczasem obiekt z Goliszowa figuruje w oficjalnym rejestrze Głównego Inspektoratu Weterynarii, dostępnym publicznie na stronie internetowej urzędu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Marek K.
2019-09-11 12:02:31
z adresu IP: (46.76.xxx.xxx)
Ocena: 1
Straszne - tego sadystę zamknąć w takiej małej klatce. Wystarczy.
~egon
2019-09-11 10:38:18
z adresu IP: (31.179.xxx.xxx)
Ocena: 4
cały przemysł futrzarski powinno się zlikwidować, to jest jakaś patologia, komu w dzisiejszych czasach potrzebne są futra?
~Kamil
2019-09-11 00:27:26
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: 6
Bydlaków należałoby utylizować
Reklama