Miał być kontrakt, są ogromne straty. Chińskie "konsorcjum" oszukało karkonoskich przedsiębiorców

Piotr Słowiński, jk | Utworzono: 2019-09-24 08:50 | Zmodyfikowano: 2019-09-24 08:52
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Prowadzący biuro podróży Krzysztof Korzeń podjął współpracę z chińskim konsorcjum. Był w Chinach. Podpisał kontrakt. Strony umówiły się, że koszty bankowe i notarialne ponoszą po połowie. Krzysztof Korzeń wpłacił swoją połowę kosztów, ale żadni Chińczycy nie przylecieli do karkonoskich hoteli. Znalazł w internecie wpis na duńskim blogu, że w Europie, Azji, czy Ameryce wiele firm dało się oszukać. Mechanizm jest podobny:

W Polsce nie ma systemu ostrzegania przed oszukańczymi firmami. Przedsiębiorcy są uważani za profesjonalistów, którzy sami powinni kalkulować ryzyko. Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega jedynie w sprawach chińskich przepisów i ich stosowania wobec cudzoziemców. Chińskie oszustwa kilka lat temu polegały na zapraszaniu Europejczyków do Chin, gdzie zwabieni kontraktami płacili za restauracje, kupowali drogie prezenty i płacili łapówki. Od miasta miasta Guilin nazywano je oszustwami guilińskimi. Zdarzały się też wyłudzenia zapłaty za towary, które nigdy nie dojeżdżały do Polski, a obecnie bardziej wyrafinowane oszustwa polegają na wyłudzaniu stosunkowo niewielkich kwot - kilku tysięcy euro.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Cynk
2019-09-27 10:16:16
z adresu IP: (83.1.xxx.xxx)
Ocena: 0
Co tu się pastwić! Fajnie, że koleś nagłaśnia problem aby inni uniknęli czegoś podobnego!!! Brawo!!!
~Cynk
2019-09-27 10:14:23
z adresu IP: (83.1.xxx.xxx)
Ocena: 0
Co tu się pastwić! Fajnie że koleś nagłaśnia problem aby inni uniknęli czegoś podobnego!!!!
~Awal
2019-09-24 13:56:08
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 5
W sumie to zasłużona kara za zamiar wpuszczenia kolejnych tabunów „turystów” w góry....
~BiznesMaster
2019-09-24 11:21:26
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: -3
O akredytywie nie słyszeli? Co to za biznesmeni? Od stoisk z koralikami? Myśleli może, że przyjedzie do Karpacza cały kanton Chińczyków i będą im sprzedawać figurki Liczyrzepy made in China? :-) Robiąc biznes z Chinami trzeba mieć oczy dookoła głowy i nie spać 24h/dobę. Płacić tylko wtedy, kiedy towar jest skrupulatnie sprawdzony do ostatniej sztuki. Chińczycy mają niebywałą skłonność do przekrętów (jak każdy naród tłumiony przez stulecia).
~dziecko we mgle
2019-09-24 09:07:26
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: -1
naiwnych nie sieją.Od takich operacji są urzędy notarialne w których petenci lokują pieniądze na ich kontach a po skonsumowaniu tematu notariusz wypłaca na podstawie protokolu uzgodnioną kwote.?Przyklad wzięty z praktyki przedsiębiorców niemieckich/
Reklama