Młody bocian Stefan zostaje na zimę na Dolnym Śląsku

Karolina Kurczab, mh | Utworzono: 2019-09-26 14:24 | Zmodyfikowano: 2019-09-26 14:26
A|A|A

fot. Karolina Kurczab

Wtedy pisklak nie był gotowy do odlotu, a dziś jest już zbyt późno, dlatego przezimuje w specjalnie przygotowanej wolierze.

Pisklę wykluło się zdecydowanie później niż inne bociany, a do tego wypadło z gniazda. Kiedy go znaleziono nie miał nawet dobrze wykształconych piór. Stefanem zaopiekował się więc Krzysztof Strynkowski z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Raczkowej:

Jak się okazuje, bociany zimują w Polsce coraz częściej - to nie tylko kwestia ocieplenia klimatu, ale także przyzwyczajania ptaków, że dokarmiane przez ludzi są w stanie przetrwać zimę.

- Po barwie dzioba określa się wiek bociana - dodaje Krzysztof Strynkowski:

Kilkumiesięczny bocian nabiera więc już bocianich barw. Intensywnie też trenuje skrzydła. Jak się okazuje, bociany mają wrodzoną umiejętność latania, więc Stefan nie musi pobierać żadnych lekcji, a wystarczy, że regularnie skrzydła rozkłada.

Choć może się wydawać, że taki bocian by przetrwać zimę potrzebuje afrykańskich warunków Strynkowski wyjaśnia, że z pełnym brzuchem nawet minusowe temperatury mu nie zaszkodzą.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Marek Kramarz
2019-09-26 17:17:59
z adresu IP: (77.115.xxx.xxx)
Ocena: 3
Wspaniała wiadomość - ten bociek Stefan zostaje z nami na zimę. Panu Krzysztofowi należy się wielki uznanie za opiekę. A boćkowi ściskam łapę - wygląda bardzo zdrowo.
Reklama